Euro Bank ukarany za windykacje

Bank będzie musiał zapłacić ponad 252 tys. zł kary za brak określenia częstotliwości podejmowania działań windykacyjnych. Prezes UOKiK uznała, że praktyki stosowane przez bank są niezgodne z prawem i nakazała ich zaniechanie.

 

Od ok dwóch lat lawinowo rośnie ilośćskarg na usługi finansowe. Dotyczy to zarówno banków, pośredników finansowych, instytucji niebankowych i innych działających na tym rynku. Napływają one m.in. do Komisji Nadzoru Finansowego, Arbitra Bnakowego i Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. 

Na podstawie jednej z takich skarg – dotyczącej umów o kredyt konsolidacyjny oraz o prowadzenie konta dla osób fizycznych w Eurobanku – prezes Urzędu, Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel, wszczęła w kwietniu tego roku postępowanie przeciwko Euro Bank.

UOKiK zwrócił uwagę na brak precyzyjnych procedur w banku dotyczących postępowania z klientami nieterminowo spłacającymi kredyty. Urzędnicy ustalili, że Euro Bank stosował we wzorcu umownym  niedozwolone postanowienie, na mocy którego pracownicy banku na koszt klienta podejmowali działania windykacyjne tak często jak chcieli. Prezes UOKiK podkreśliła również, że brak ustaleń dotyczących częstotliwości działań windykacyjnych jest niezgodny z prawem i może prowadzić do nadużyć.

Kredytodawca (Euro Bank) mógł dowolnie często wysyłać dłużnikowi wezwania do zapłaty, za które pobierał 15 zł. Mógł również pobierać inne opłaty, np. za windykacyjne wizyty terenowe – 110 zł. Bank nie dawał tym samym klientom szansy na podjęcie działań zmierzających do spłaty zadłużenia lub negocjacji warunków restrukturyzacji zadłużenia, a klienci Euro Banku byli narażeni na dodatkowe – nadmierne koszty.

Krasnodębska-Tomkiel zwróciła również uwagę na fakt, że brak jasnych procedur windykacyjnych utrudniał konsumentowi ustalenie ostatecznej kwoty do zapłaty.

Prezes UOKiK uznała praktykę stosowaną przez bank za niezgodną z prawem i nakazała jej zaniechanie. Na Euro Bank została nałożona kara finansowa w wysokości 252 552 zł. Od decyzji przysługuje odwołanie.

Mała próbka możliwości Euro Banku

Wielu kredytobiorców ma problem z wydostaniem się z tzw. spirali długów i w konsekwencji podejmowane są wobec nich działania windykacyjne. Jakie? W Euro Bank dotychczas były to wszelkiego rodzaju działania – bez żadnych zahamowań – mające na celu zastraszenie i poniżenie klienta, a w konsekwencji zmuszenie go do spłacenia zadłużenia i wydumanych kosztów windykacji.

Jedną z takich rozmów przedstawiam poniżej. Jednak z uwagi na to, że klient Euro Banku, pan W. miał już dość nieprzyjemności z tytułu obcowania z działem windykacji tej instytucji, przedstawiam jedynie fragmenty w formie stenogramu. Nagrania nie zostaną udostępnione.

Pierwsza z cytowanych rozmów odbyła się jesienią 2009 roku, pomiędzy klientem Euro Banku, panem W., a pracownikiem działu windykacji. Druga – rozmowa tego samego klienta z pracownicą banku (konsultantką).

Nagranie rozmowy z windykatorem Euro Banku stało się kanwą wielu artykułów prasowych, materiałów filmowych i radiowych. Rzeczniczka Euro Bank, Alina Stahl, przepraszała publicznie za to, że… słuchacze, widzowie, czytelnicy słyszeli ją, czytali. Zapewniała, że bank dołoży wszelkich starań by podobne zdarzenia nie miały już miejsca. Bank, ustami swojej rzeczniczki, zobowiązał się również do zmiany swoich procedur, wyjaśnienia i rozwiązania sprawy zaginionego listu klienta oraz do satysfakcjonującego obie strony załatwienia sprawy zadłużenia.

Oto fragment pierwszej rozmowy klienta z windykatorem Eurobanku (klient dzwoni do banku by rozmawiać o swoich kłopotach finansowych i negocjować z bankiem warunki spłaty zadłużenia):

Klient:No wie pan jest taka sytuacja, że nie mamy tych pieniędzy…

Bank:To co prokuratura w sprawie wyłudzenia?

K:Co?

B:Nie co tylko proszę się mówi

K:Proszę pana dziękuję do widzenia

B:Za co pan mi dziękuje? Co, bo nie jest pan mężczyzną i nie potrafi pan załatwić swoich spraw finansowych? Taaaaaki z paaana mężczyzna jak kredytobiorca! Widać, widać!

K:Proszę pana…

B:Jedyne co pan potrafi to rozłączyć połączenie! Wstyd i hańba, żona się z pana śmieje już?

K:Proszę pana czy …

B:Znalazł się pan W. (przedrzeźnia go) nie będziemy rozmawiać, bo nie chce oddać pieniędzy, bo jestem nieudolny…

K:Zdaje sobie pan sprawę co pan teraz robi? (facet śmieje się)

B:Pan się będzie śmiał ostatni, jak pan będzie nędze klepał, zaraz panu komornik zabierze wszystko i panu przyjdzie spać na podłodze panie W. To ja sobie siądę wygodnie w fotelu i powiem tak…

K:Czy pan zdaje sobie sprawę, że ja pana nagrywam?

B:No i dobrze proszę nagrywać, ja się trzymam zgodnie z procedurą, która narzucił na mnie Eurobank i wszystko robię zgodnie z polskim prawem.

B:Panie W., jeżeli wyjdzie ta nagrana rozmowa poza pana telefon, ja pana podam do sądu o pomówienie…

K:Ja pana uprzedziłem, że nagrywam rozmowę.

B:Ale ja nie wyraziłem na to zgody! Ma pan problemy z zapamiętaniem paru prostych rzeczy, tak?

K:A pan ma problemy z kulturą

B:Panie W. pan jest niżej, Eurobank jest wyżej i to my na panu zarobimy…

B:Panie W. pan kodeksu karnego jeszcze na oczy nie widział. W wieku 50 lat nie zna się pan na niczym, a tym bardziej na swojej umowie kredytowej. A harmonogram spłaty panie W., to pan chyba traktuje jako papier toaletowy, bo nawet nie potrafi się pan wywiązać ze swoich zobowiązań. Wstyd i hańba mężczyzna 50-letni. Jest pan mniej więcej w wieku mojego ojca, gdybym miał takiego ojca, który nie potrafi zapłacić raty miesięcznie to bym się z niego śmiał. Dzieci się z pana śmieją?

Dwa kolejne fragmenty innej rozmowy tego samego klienta tym razem z konsultantką Eurobanku.

 

Bank:Wie pan, że jest pan nieudolny i nie potrafi pan spłacać kredytu?

Klient:Nie, ja potrafię spłacać kredyt…

B:To proszę to udowodnić. Czyli rozumiem, że będzie pan dzisiaj do 18 w placówce Eurobanku z kwotą 400zł.

K:Nie będę, bo nie mam tych pieniędzy.

B:No to tym samym dla mnie to jest odmowa spłaty kredytu. Proszę sobie przygotować za każdy dzień zwłoki 110zł, bo będzie pan takie koszta ponosił.

K:400 złotych to nie jest znowu taka duża kwota, żeby pani robiła taką aferę.

B:Jeśli nie jest to taka duża kwota, to do 15 ma pan czas na uregulowanie zadłużenia. Do 15, jeśli nie to idę do mojego przełożonego z wnioskiem o wszczęcie postępowania windykacyjnego na pana koszt 110 zł dziennie!

K:Niech pani weźmie sobie to do głowy, że w Polsce ludzie umieją już czytać i pisać.

B:Panie W., a co pan czyta FAKT? Naczytał się pan Faktu i pan myśli, że jest pan biegły w prawie bankowym?

Klient:Wysłałem pismo do państwa i czekam na odpowiedź, do dziś nie otrzymałem.

Bank:Panie W. od kiedy wysłanie pisma zwalnia pana z obowiązku spłaty kredytu?

K:Nie zwalnia, tylko…

B:No właśnie 400 zł do godz. 15 .

K:Tylko, że ja napisałem pismo z prośbą o rozłożenie na mniejsze raty…

B:Panie W., a wie pan dlaczego pan nie otrzymał odpowiedzi? Bo tak się składa, że pan jest dłużnikiem banku, a pisma dłużników nie są brane pod uwagę. Przychodzą do banku dostają stempel dłużnik i lądują na dnie szuflady!

K:Ale ja napisałem jak jeszcze dłużnikiem nie byłem…

B:Panie W. 400 zł do 15., a jak nie to czarna lista dłużników i wpisuję, że pan odmawia spłaty kredytu!

UOKiK radzi

Jeżeli kredytobiorca ma problem ze spłatą zadłużenia, powinien szybko poinformować o tym bank. Ten może rozłożyć zobowiązanie na korzystniejsze raty, wydłużyć okres kredytowania lub umorzyć część odsetek i opłat. Warto również pamiętać, że dłużnik nie jest pozbawiony praw również w przypadku, gdy firmy windykacyjne stosują wobec niego praktyki niezgodne z prawem, szykany lub groźby. Prawo w Polsce nie dopuszcza również nękania dłużnika. Dotyczy to zarówno windykatorów firm windykacyjnych i banków, jak i komorników.

Szalenie ważne jest by pamiętać, że jedynie sąd może określić koszty postępowania egzekucyjnego i nakazać wyjawienie majątku. Co więcej, rzeczy należące do dłużnika może zająć wyłącznie (!) komornik. Firmy windykacyjne mogą jedynie prowadzić negocjacje między klientem, a kredytodawcą, któremu dłużnik zalega ze spłatą zobowiązania.

Jeśli dłużnik dostanie korespondencję od firmy windykacyjnej powinien od razu skontaktować się usługodawcą finansowym – firmą, bankiem lub inną instytucją, którą firma windykacyjna wymienia jako wierzyciela – aby sprawdzić czy rzeczywiście istnieje zadłużenie i w jakiej wysokość.

Koniecznie należy również ustalenie, czy roszczenie wierzyciela nie przedawniło się. Jeżeli tak, to wierzyciel nie będzie mógł dochodzić zapłaty należności.

Długi rodaków

Zobowiązań nie reguluje terminowo ponad 2,1 mln Polaków. To dane BIG InfoMonitor z maja tego roku. Grupa dłużników powiększyła się o ponad 3% od lutego 2011. Wzrosła również ogólna kwota zaległości i wynosi obecnie niecałe 31 mld złotych, jednak dynamika tego wzrostu wyhamowuje. Są też pozytywne informacje. W ciągu ostatnich trzech miesięcy z zaległymi płatnościami poradziły sobie 94 694 osoby, czyli blisko 5% wszystkich zadłużonych.

Osoby, które w wyniku niezgodnych z prawem działań windykacyjnych prowadzonych przez banki i firmy windykacyjne jak również komorników sądowych i skarbowych zostały narażone na straty finansowe, szykany, nękanie, doznały uszczerbku na zdrowi lub w wyniku tych działań straciły pracę, dobre imię lub w jakikolwiek sposób czują się pokrzywdzone proszone są o kontakt z redakcją Nowego Ekranu.

malgorzata.dudek@nowyekran.pl lub redakcja@nowyekran.pl z tematem „Akcja Windykacja”

 

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Euro Bank ukarany za windykacje

  1. Pingback: Długi nasze drogie, co z wami będzie? | Małgorzata Pietkun

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s