Dług nie umiera z dłużnikiem – krótkie historie wykluczonych


 


Jeszcze słowo wyjaśnienia. Wszystkim, którzy nadesłali i nadeślą swoje historie do redakcji Nowego Ekranu składam gorące podziękowania. Bez Was, Szanowni Państwo, tego tematu – bolesnego również dla Waszych dręczycieli – nie dałoby się ruszyć. Wiem, że już teraz wielu z nich organizuje konferencje i spotkania by dyskutować w swoim gronie na temat Akcji Windykacja, popełnionych i wciąż popełnianych przestępstw, metodach działania, procedurach itd. To jeszcze dla Was, Szanowni Państwo, nic nie znaczy, jeszcze nic nie zmienia, ale jest dowodem, że Wasz głos słychać wszędzie, nawet u windykatorów i komorników. A to dopiero początek.

 

Pani Ania

(nazwiska osób, które przesłały do nas swoje historie pozostają do wiadomości redakcji i nie zostaną ujawnione bez wyraźnej zgody autorów) z dużego miasta na Śląsku:

 

Jestem jedną z ofiar banków, spirali. Też do mnie wydzwaniali z Euro Banku zastraszali. Pani z Euro Banku tak przez telefon darła się, że jak bym stała z nią oko w oko widziała bym zawartość jej żołądka. Odłożyłam słuchawkę bez nagrywania. Później zadzwonił pan też darł się, a później zaczął mnie poniżać. Wyzywać i też tej rozmowy nie nagrałam, a szkoda. Straciłam pracę bo pożyczyłam pieniądze z kasy. Załatwiała mi wówczas pani pośrednik taką konsolidacje, że dostałam kopa. Pół roku załatwiała i g…o załatwiła. Chciałam popełnić samobójstwo, zostawić w cholerę to wszystko. Czy to dobra decyzja? Czy ucieczka? Teraz wiem, że nie, ale dwa lata temu uważałam, że najlepsza. Ja jak i wiele wiele milionów osób dałam się wciągnąć i teraz ja ponoszę największe stresy nie banki, które działają na zasadzie zadzwonię, a jak wcisnę kredyt mam kasę. Zastanawiam się tylko nad jednym. Każdy bank zanim udzieli klientowi kredytu wchodzi w dane peselem. Ma obraz finansów klienta i jego zarobki i co? Nic, właśnie nic. Pracownicy biur obsługi klienta powinni zostać pociągnięci do odpowiedzialności karnej bo sami wpychają ludzi w spiralę, a dwa zastanawiam się, czy ludzie BOK-u w bankach może są analfabetami? To zostawiam już Pani

 

Pan Wojciech

Wymeldował się z własnego mieszkania by rodzina nie musiała cierpieć z powodu jego długu. Nie pomogło.

 

Prowadziłem nietrafioną działalność handlową na portalu aukcyjnym Allegro. Wygenerowałem kilkaset złotych długu, którego na dzień dzisiejszy nie jestem w stanie spłacić. Allegro zleciło windykację mojego długu firmie Intrum Justitia z Warszawy. W trakcie rozmowy telefonicznej z jej przedstawicielem uzgodniłem iż spłacę dług w ciągu trzech miesięcy, pracownik w/w firmy odnotował ten fakt. Zaczęło się telefoniczne nękanie mnie codziennie z podawaniem różnych terminów natychmiastowej spłaty, dodatkowo doszły pisma o wizycie terenowego przedstawiciela, który intensywnymi działaniami dług wyegzekwuje. Czuję się zagrożony, proszę o poradę i pomoc, poniżej dołączam jedno z pism od firmy windykacyjnej. Doszło do tego iż z obawy przed wizytą windykatora ze względu na moją rodzinę, wymeldowałem się.

Do tego wszystkiego doszły pisma przysłane pocztą o podobnych treściach, sms z pogróżkami i wezwaniem do stawienia się u nich w firmie w Warszawie. Wszystkie sms i pisma mam do wglądu. Oczywiście zgadzam się na opublikowanie mojej histori. Nie zgodziłem się na warunki firmy, niestety z powodu braku pracy nie jestem w stanie spłacić mojego zobowiązania, proszę o pomoc.

 

Tej i podobnej treści pisma otrzymuje Pan Wojciech od firmy Intrum Justitia

 

Zawiadomienie o wizycie inspektora terenowego

Szanowny Panie,

Niniejszym informujemy, że Dział Inspektoratu Terenowego Intrum Justitia otrzymał zlecenie na odzyskanie zadłużenia wobec QXL Poland Sp. z o.o. – właściciela serwisu Allegro.pl.

Kwota zadłużenia na dzień 2011-07-14

810.04 PLN

Wzywamy do spłaty zadłużenia do dnia

2011-07-21 !

Konsekwencje niedotrzymania terminu

W przypadku braku wpłaty mogą zostać podjęte bardziej stanowcze kroki prawne i działania bezpośrednie przez INSPEKTORA TERENOWEGO w siedzibie dłużnika.

Z poważaniem

Prowadzący sprawę

Menadżer Zespołu Operacyjnego

(tu podpisy menadżera i pracownika prowadzącego sprawę)

 

Pan Wojciech otrzymuje również SMS-y z informacją o wizycie terenowych windykatorów. Przychodzą o różnych porach, również późnym wieczorem.

 

 

 

 

 

Historia Pani Ireny

Na pierwszy rzut oka jest podobna do pozostałych. Proszę jednak zwrócić uwagę na metody tej „windykacji”. To nie ma nic wspólnego z windykacją, jest natomiast próbą odegrania się na dłużniku, wyładowania na nim swoich frustracji, złości, żalów i nerwów za to, że podwinęła mu się noga i zalega ze spłatami. „Windykatorzy” z premedytacją doprowadzają do zrujnowania opinii dłużnika w oczach pracodawcy, w wyniku czego dłużnik traci pracę. To już prosta droga do upodlenia człowieka, manifestacja siły, próba zrobienia z dłużnika dojnej krowy, z której ciągnąć można ile wlezie aż do jego śmierci. Ha! Po śmierci też, ponieważ dług, którym opiekują się firmy windykacyjne, nie umiera wraz z dłużnikiem. Dziedziczą go – czy tego chcą czy nie – dzieci i wnuki, siostry i bracia, rodzice i dziadkowie, szwagier, bratowa, ktokolwiek, kto ma choćby najmniejszy związek ze zmarłym dłużnikiem i jest na tyle głupi by odebrać telefon od windykatora, czyli tym samym przyznać się do cudzego długu. Nawet jeśli wszystkie sądy świata orzekną, że żadnego długu nikt nie dziedziczy. Windykator wie swoje i zatruje życie nowego dłużnika bo to dla niego źródło nieopodatkowanego dochodu!

Windykacja, której doświadcza pani Irena nie ma nic wspólnego z próbą odzyskania należności wierzyciela. Prowadzi do pogłębiania bagna w jaki dłużnika z premedytacją wrzucają windykatorzy i komornicy przy aprobacie wierzycieli i sądów.

 

Pani Małgosiu

Jestem ofiarą bezprawnych działań firm windykacyjnych, przez wprowadzanie w błąd, straszenie, wielokrotne telefony i sms-y w ciągu jednego dnia, przez ostatnie trzy lata stałam się wrakiem człowieka. Pół roku przebywałam na zwolnieniu lekarskim z powodu depresji, w tym przez trzy miesiące byłam pacjentką Dziennego Oddziału Psychiatrycznego. Obecnie pracuję, ale pobory mam okrojone o 50 %, już nie jestem taka twórcza, aktywna i wydajna jak dawniej. Nawet nie wiem, jak długo będę pracować, każdy dzień to dla mnie gehenna. Pomimo terapii psychologicznych nadal boję się odbierać telefonów od nieznajomych osób. Nie odbieram, nie otwieram drzwi, po prostu boję się.

Chodzę do psychologa systematycznie biorę leki przeciwdepresyjne, na trochę tłumią emocje, ale i tak moje życie nie ma sensu. O samobójstwie myślę przez cały czas i wiem, że którego dnia nie wytrzymam tego napięcia.

 

A wszystko zaczęło się na początku 2010 roku, firma miała problemy finansowe i przez trzy miesiące nie otrzymałam wynagrodzenia. Nie miałam od kogo pożyczyć, a na utrzymaniu miałam troje dzieci + wnuka – (obecnie 3 lata). Miałam kredyty, karty kredytowe i gdy tylko nie wpłaciłam rat na czas zaczęło się windykacyjne piekło. Wcześniej spłacałam wszystko regularnie, w terminie, dawałam sobie radę. Oprócz wynagrodzenia miałam dodatkowe dochody za pisanie projektów. Jednak, gdy hieny windykacyjne zaczęły polować na mnie, niestety, ale bardzo szybko zostałam odsunięta od tego źródła. Najgorsze było to, gdy dzwonili do pracy, a widocznie wyczuli, że właśnie tego się boję, jeszcze bardziej atakowali. Dwa nr służbowe, dwa telefony w różnych pokojach – nie milkły. Pracodawca miał tego dość, a gdy odkładałam słuchawkę, lub mówiłam, że nie mogę rozmawiać – mówili, że muszę. Odkładałam słuchawkę, nie zdążyłam usiąść na swoim miejscu i znów telefon dzwonił. Najbardziej dał mi popalić DB (Deutsche Bank – przyp. red.) – ich sposób windykacji nie ma sobie równych, bezczelnie dzwonili do pracy, podobnie Kredyt Bank. Kredyt Bank miał jeszcze ciekawszy sposób, bo w momencie, gdy ktoś odebrał telefon słyszał nagraną wiadomość przeznaczoną dla mnie. Automatyczne nagranie na telefon służbowy wielokrotnie był odbierany przez przypadkowe osoby.

 

Do pracy nie dzwonili z Eurobanku i mBanku, zdarzały się telefony z BPH, ale przynajmniej nie aż tak natarczywe jak z DB. Dodam, że oprócz telefonów z DB, na ich zlecenie działał też Kruk i Casus, i tak każdy od siebie próbował coś ugrać ze mną.

 

Inna historia to już natarczywe sms-y i telefony na tel. komórkowy o przeróżnych porach dnia, nawet w wigilię Bożego Narodzenia i święta. I znów DB, BPH, Eurobank i przeróżne firmy windykacyjne działające w ich imieniu, nazw już nie pamiętam. Pisma też były.

BPH miał bardzo skuteczny sposób na dłużnika, i tak, był np telefon od jakiegoś ich windykatora, ja oczywiście wtedy grzecznie odbierałam i rozmawiałam. Mówiłam, że nie mam teraz pieniędzy, więc umawiałam się, że za tydzień wpłacę określoną kwotę. Jednak za dwie godziny dzwonił ktoś inny z tego banku i wmawiał mi, że miałam zapłacić tydzień temu, a ponieważ nie zapłaciłam daje mi szansę do jutra, a jeśli nie to bank jest zmuszony naliczyć karę. I taki schemat powtarzał się cyklicznie co kilka dni.

 

Po kilku miesiącach miałam tego dość, bałam się każdego dzwonka i zaczęłam szukać rozwiązań. Oczywiście moje problemy finansowe tylko się pogarszały, straciłam dodatkowy dochód, w pracy dostałam upomnienie i warunek, na który nie miałam żadnego wpływu. Wyciągałam kabel z gniazdka z telefonu służbowego, wtedy była cisza i mogłam się skupić na pracy. Aż został zatrudniony młody chłopak i on już odbierał telefony i skutecznie potrafił ich zbywać.

Znalazłam Klinikę Finansową, która to miała reprezentować mnie i w moim imieniu doprowadzić do ugód z bankami. Zapłaciłam, straciłam dużo czasu, a doprowadzili do szybszego oddania długu do komornika.

 

Obecnie sytuacja wygląda tak, że spłacam do komornika jeden dług, który rośnie cały czas. Bank BPH nadal chce mnie wykończyć, bo ciągle im mało i ten sam dług windykuje TRANSCOM – tzn wydzwania do pracy (nie rozmawiam), ponadto dzisiaj odebrałam pismo od komornika, że ten dług mam w całości spłacić w ciągu 7 dni, a jeżeli nie to zajmie mi ruchomości, wierzytelności. Nie wystarcza zajęcie wynagrodzenia, które zajął rok temu. Bardzo ciekawe są kwoty:

 

11.2010 rok – należność główna 18 916,45; odsetki 5 658,72; opłata egzekucyjna 3 701,96.

 

Od listopada spłacam przez większość m-cy po 600 zł, podczas zwolnienia były różne kwoty – mniejsze.

 

Teraz: należność główna 15 303,64; odsetki 15 026,36; opłata egzekucyjna 4 549,50.

 

Natomiast FW Transcom żąda – ponad 26 tys., i tak mniej więcej wygląda wyciąg bankowy z tej karty – też ponad 26 tys. – a co się na to składa, nie mam zielonego pojęcia.

 

Pani Małgosiu, przecież z tego wynika, że nawet gdybym żyła 300 lat nie spłacę tego, należność główna nie zmniejsza się, ale w jakim tempie rosną odsetki? Czy to jest normalne?

I jeszcze chcą upodlić do granic, bo za mało dostają, więc lepiej zrujnować całkowicie życie, zabrać wszystko z komunalnego mieszkania. Ja już nie potrafię z tym żyć, nawet nie wiem jak mam walczyć. Przecież te wyliczenia o czymś świadczą! Czy tak powinny być naliczane odsetki? Czy mógłby ktoś na to zerknąć? Pani Małgosiu, boję się. W mieszkaniu mam niewiele, cennych rzeczy raczej mało, w właściwie wszystko o wartości najwyżej kilkudziesięciu złotych, może lodówka warta z 500 zł, pralka też. I zlicytują to za grosze, tylko dla nas to ma dużo większe znaczenie. Dzieci też są załamane, a ja nawet nie potrafię ich wspierać.

Pozdrawiam

Irena 

 

 

 

Wykluczeni

To grupa wyklętych, których można obrażać, poniżać, wyśmiewać. Wykluczonych nikt nie chce obsłużyć, wysłuchać. To jak „niedotykalni” w Indiach. Są i wykonują nawet jakieś prace, którymi nikt inny się nie zbruka, ale nie zasługują na szacunek, a nawet by zawracać sobie głowę ich istnieniem.

Wykluczeni w Polsce to grupa kilku milionów osób, które żyją z dnia na dzień bez nadziei na lepsze jutro. Wykluczeni to również grupa, która już nigdy nie przyczyni się do budowania PKB, nie przyniesie budżetowi państwa wpływów z podatków, która na koszt podatników będzie leczona (jeśli będzie). Żaden polityk nigdy nie pomyślał o tym, że utrzymywanie takiego stanu rzeczy jest działaniem przeciw skutecznym dla kraju. Wykluczenie tak ogromnej liczby osób z rynku pracy (przecież pracują na czarno by utrzymać rodziny) jest nie tylko świadomą rezygnacją z wpływów do budżetu z ich pracy, ale także realnym obciążeniem z uwagi na koszty społeczne jakie muszą być ponoszone w związku z utrzymaniem wykluczonych.

 

Jeśli w nowym Sejmie nikt nie zadba o wykluczonych i nie przywróci ich do życia uczłowieczając działalność firm windykacyjnych, bankowych działów windykacji i komorników uznam, że polski Sejm działa na szkodę państwa polskiego.

 

Szanowni Państwo, przypominam o Akcji Windykacja. Redakcja Nowego Ekranu przygotowuje raport na temat zadłużenia Polaków, firm windykacyjnych, bankowych działów windykacji, komorników sądowych i skarbowych. Państwa historie pozwalają nam lepiej poznać metody pracy windykatorów i komorników – nie te o których w gładkich słowach piszą na swoich stronach internetowych, nie te o których opowiadają w reklamach telewizyjnych i radiowych (ostatnio również w najbardziej popularnych serialach telewizyjnych, np. „M jak Miłość” o czym pisze Gustlik222). Dzięki Państwa relacjom poznajemy prawdziwe metody działań windykacyjnych i egzekucyjnych. Dzięki Pąństwu możemy przygotować się do batalii o prawa dłużników, klientów, konsumentów. O prawa człowieka. Prosimy o pomoc. Bez Was ten raport nie powstanie.

 

 

* * *

 

Osoby, które w wyniku niezgodnych z prawem działań windykacyjnych prowadzonych przez banki i firmy windykacyjne jak również komorników sądowych i skarbowych zostały narażone na straty finansowe, szykany, nękanie, doznały uszczerbku na zdrowi lub w wyniku tych działań straciły pracę, dobre imię lub w jakikolwiek sposób czują się pokrzywdzone proszone są o kontakt z redakcją Nowego Ekranu.

malgorzata.dudek@nowyekran.pl lub redakcja@nowyekran.pl z tematem„Akcja Windykacja”

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s