Pieskie życie, czyli schroniska dla zwierząt pod kontrolą NIK

 

 


Ponad połowa schronisk jest przepełniona. Każdego dnia trafiają do nich średnio cztery kolejne zwierzęta. Chociaż sytuacja z roku na rok pogarsza się, urzędnicy w znikomym stopniu interesują się problemem bezpańskich psów i kotów, a program przeciwdziałania bezdomności zwierząt realizuje tylko co trzecia polska gmina. Pieniądze podatników przeznaczone na ten cel pozostają w dużej mierze poza kontrolą.

 

W porównaniu do sytuacji odnotowanej w poprzednich kontrolach NIK, stwierdzono istotną poprawę warunków bytowania zwierząt w schroniskach, a przede wszystkim zmniejszenie liczby zgonów zwierząt (głównie dzięki adopcji).

 

Liczba zgonów (także w wyniku eutanazji) jest jednak wciąż wysoka, gdyż dotyczy (przeciętnie) co czwartego psa i co trzeciego kota przyjętego do schroniska.

 

Wciąż nie udało się wprowadzić w Polsce skutecznych rozwiązań, prowadzących do zmniejszenia liczby bezdomnych psów i kotów i zapewniających im humanitarne traktowanie. Samorządy ograniczają swoje działania do minimum: opłacają wyłapywanie bezpańskich zwierząt oraz ich pobyt w schronisku. W ten sposób usuwają jedynie skutek, a nie przyczynę problemu. Chociaż liczba zwierząt w schroniskach z roku na rok rośnie, program zapobiegania bezdomności psów i kotów realizuje tylko co trzecia gmina. Tymczasem darmowe sterylizacje, znakowanie, tworzenie elektronicznych rejestrów oraz zwalnianie z opłat adopcyjnych przynoszą pozytywne skutki wszędzie tam, gdzie są prowadzone. Dzięki nim zwiększa się liczba zarówno adopcji, jak i przypadków zwracania zagubionych zwierząt właścicielom.

 

Co z oczu to z serca

 

Aż 68% skontrolowanych gmin nie skorzystało z prawa do uchwalenia i realizacji programów zapobiegających bezdomności zwierząt (obejmujących na przykład działania w zakresie rejestracji i identyfikacji zwierząt oraz ich sterylizacji i kastracji). W konsekwencji rośnie liczba zwierząt przebywających w schroniskach.

 

Gminy systematycznie regulują koszty pobytu zwierząt w schroniskach. Jednak blisko połowa z nich nie określa wymagań, jakie powinny spełniać takie placówki. Podobnie jest ze zlecaniem wyłapywania zwierząt. Gminy płacą, ale jedna trzecia z nich nie wymaga żadnych zezwoleń od prowadzących taką działalność. W odczuciu kontrolerów urzędnicy płacą za święty spokój: przekazują pieniądze, nie określając, co chcą otrzymać w zamian. NIK ostrzega, że może to prowadzić do sytuacji, w której potrzebującymi pomocy zwierzętami zajmować się będą osoby nieprzygotowane lub nastawione przede wszystkim na zysk.

 

Gminy redukują do minimum swoje obowiązki nadzorcze wobec prowadzących schroniska. Kontrolowane są przede wszystkim schroniska samorządowe. W placówkach prywatnych, do których trafiają z gminy publiczne pieniądze, nadzór praktycznie nie istnieje. Urzędnicy nie wiedzą gdzie, w jakich warunkach i czy w ogóle dane zwierzę przebywa jeszcze w schronisku. Jeśli dochodzi już do kontroli, to są one pobieżne i nie wyjaśniają tak podstawowych spraw, jak wysoka śmiertelność czy nadmierne zagęszczenie zwierząt (np. w Bytomiu w ciągu 30 miesięcy przeprowadzono 53 kontrole – żadna nie wyjaśniła ani śmiertelności zwierząt sięgającej blisko 50 proc., ani nagminnych ucieczek ze schroniska). Dlatego NIK zalecił zwiększenie nadzoru nad sposobem wykorzystania środków finansowych, przeznaczonych na ten cel.

 

Największe zastrzeżenia kontrolerów NIK wobec schronisk dotyczą stanu sanitarnego i zagęszczenia zwierząt na małej przestrzeni. Obowiązujące przepisy nie wyznaczają jednoznacznie standardów, które zapewniałyby zwierzętom choćby minimum bytowe, ułatwiając kontrolę i egzekwowanie ich praw. W ponad połowie skontrolowanych schronisk liczba zwierząt przekraczała liczbę przygotowanych miejsc – zdarzało się, że nawet o 50 procent. Problemem jest również brak zadaszonych boksów oraz izolatek. Zdarza się, że w schroniskach nie ma wybiegów, a jeśli są, to na miękkim, pokrytym odchodami terenie, który po deszczu zamienia się w błotnistą breję.

 

Przytuliska i hotele dla zwierząt

 

NIK zwraca uwagę, że w ostatnim czasie coraz popularniejsze stają się miejsca nazywane przytuliskami lub hotelami dla zwierząt. Niestety, prawo nie formułuje wobec nich żadnych wymagać. Schroniska podlegają m.in. nadzorowi weterynaryjnemu i muszą spełniać określone normy. W przypadku przytulisk i hoteli nie ma ani konkretnych przepisów, ani nadzoru. Placówki tego rodzaju nie muszą prowadzić ewidencji, przestrzegać procedur ani zapewniać opieki weterynaryjnej. Mogą za to – za publiczne pieniądze – przynosić właścicielom wymierny zysk.

Znaczące zwiększenie liczby adopcji zwierząt w ostatnim czasie możliwe było tylko dzięki ogromnemu i bezinteresownemu zaangażowaniu pracowników schronisk oraz wolontariuszy. W kontrolowanym okresie nowych opiekunów znalazło niemal 65 proc. zwierzaków dostarczonych do schronisk (około 40 tys.). NIK pozytywnie ocenia podejmowane przez schroniska akcje, zarówno informacyjne, jak i edukacyjne. Jedna piąta schronisk prowadziła np. zajęcia dla najmłodszych, na których dzieci uczyły się empatii i właściwych postaw wobec zwierząt (Białystok, Bydgoszcz, Kielce, Elbląg).

 

Powiatowi lekarze weterynarii przeprowadzili, na zlecenie NIK, kontrole 36 targowisk, na których odbywa się handel zwierzętami. W czasie tych kontroli nie stwierdzono przypadków niehumanitarnego traktowania zwierząt i nie wniesiono zastrzeżeń do stanu higieniczno- sanitarnego obiektów.

 

W skontrolowanych gminach stwierdzono następujące nieprawidłowości:

  • w 12% jednostek nie przyjęto uregulowań organizacyjnych i prawnych dotyczących wyłapywania bezdomnych zwierząt oraz rozstrzygania o dalszym postępowaniu z nimi,

  • w 44 % gmin nie określono wymagań jakie powinien spełniać przedsiębiorca prowadzący schronisko lub inną działalność w zakresie ochrony przed bezdomnymi zwierzętami,

  • 32% gmin zlecało odławianie bezdomnych zwierząt podmiotom nieposiadającym zezwoleń na taką działalność17,

  • 24% gmin nie wykonywało albo niewłaściwe wykonywało kontrole usług wyłapywania zwierząt.

 

Stwierdzone w schroniskach nieprawidłowości poległy głównie na:

  • przepełnieniu19 odnotowanym w 55% placówek20,

  • niespełnieniu przez 24% placówek części wymagań weterynaryjnych dotyczących pomieszczeń i wybiegów dla zwierząt oraz stanu technicznego użytkowanych obiektów,

  • nierzetelnym i niezgodnym z obowiązującymi przepisami prowadzeniu w 33% schronisk ewidencji i kartotek przebywających tam zwierząt.

 

W schroniskach dla zwierząt pozytywnie oceniono:

  • zapewnienie, w większości schronisk, właściwych warunków bytowania (dobrostanu) przebywających tam zwierząt,

  • podejmowanie skutecznych działań na rzecz adopcji zwierząt (2/3 psów i kotów trafiło do nowych opiekunów),

  • stałe zmniejszanie się liczby zgonów zwierząt.

 

Pozytywna ocena działalności skontrolowanych inspektoratów weterynarii była wynikiem właściwego sprawowania nadzoru nad podmiotami prowadzącymi działalność w zakresie chowu i hodowli zwierząt oraz utrzymywaniem schronisk dla bezdomnych zwierząt.

 

Źródło: NIK

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s