O plastikowych pieniądzach


 

Z raportu kwartalnego NBP na temat rynku kart płatniczych wynika, że na koniec III kwartału 2011r. na naszym rynku w obiegu znajdowało się 31,9 mln kart płatniczych, czyli o 960 tys. kart mniej niż w czerwcu 2011 r. Jest to spadek o 2,9%. Dużo.

 

– Spadek ogólnej liczby kart w stosunku do II kwartału 2011 r., – podobnie jak w poprzednich kwartałach – wynikał ze stopniowego zmniejszania się liczby kart kredytowych – czytamy w raporcie NBP. – Na koniec września 2011 r. łączna liczba kart kredytowych wyniosła 7,1 mln szt., co oznacza, że w okresie ostatniego kwartału zmniejszyła się ona o 1,28 mln sztuk, tj. o 15,2%.

 


Źródło: NBP

 

Autorzy raportu uważają, że tak duży spadek liczby kart kredytowych w III kwartale wynika głównie z połączenia dwóch banków specjalizujących się w rynku consumer finance.

– Po połączeniu baz danych obu banków okazało się, że ok. 1 mln kart, raportowanych dotychczas, to karty nieaktywne, wysłane do klientów, ale nigdy nie aktywowane – twierdzą.

 

Jednak samo połączenie banków nie jest odpowiedzią. Liczba kart kredytowych spada systematycznie od 2009 roku – z 10,8 mln sztuk do 7,1 mln, czyli spadek o 3,7 mln kart kredytowych. Wynika to w dużej mierze z zaostrzenia polityki kredytowej banków, porządków w portfelu kart kredytowych i piętrzących się problemów ze spłatą kredytów w rachunku karty co skutkuje wypowiedzeniem umowy karty kredytowej.

 

Miejsce kart kredytowych powoli zajmują karty debetowe. W III kwartale ubiegłego roku ich liczba wzrosła o 317 tys., a na rynku jest ich teraz 24,5 mln (76,6% wszystkich kart będących w użyciu). W miejsce zanikających kart kredytowych pojawiają się również karty obciążeniowe, ale ich liczba i skala wzrostu nie ma dużego znaczenia dla rynku. W III kw. 2011 liczba kart obciążeniowych wzrosła zaledwie o 2,7 tys. i na koniec września 2011 wyniosła 328 tys. sztuk.

 


Źródło: NBP

 

Najszybciej rośnie liczba kart hybrydowych, czyli wyposażonych w pasek magnetyczny i mikroprocesor. Na koniec września 2011 r. było ich w obiegu ponad 22,2 mln szt., o 2,2 mln więcej niż w II kw. 2011r. (wzrost o 10,9%). Udział kart hybrydowych w rynku wynosi obecnie 70%. Wprowadzenie na rynek tak dużej liczby kart hybrydowych miało znaczący wpływ na poprawę bezpieczeństwa użytkowników kart i banków wydawców kart. Ale nie miejmy złudzeń. Ich obecność na rynku nie wynika wyłącznie z chęci wprowadzenia na rynek bezpieczniejszego produktu. To skutek systematycznego dostosowywania kart wydawanych przez banki w Polsce do standardu EMV, czyli konieczności migracji banków (do końca 2010 roku!) na ten standard, który jest jedynym obowiązującym w ramach SEPA.

 


Źródło: NBP

 

Nie zapominajmy o coraz bardziej modnych i coraz chętniej wydawanych przez banki kartach bezstykowych. Według danych szacunkowych NBP, jest ich na rynku ok. 7,6 mln. Liczba transakcji i wartość transakcji dokonywanych tymi kartami rośnie bardzo szybko, a sprzyja temu rozwój sieci terminali przystosowanych do obsługi kart zbliżeniowych. W czerwcu 2011r. ich liczbę szacowano na 25 tys., a już w we wrześniu 2011r. na 38 tys.

 

Według szacunków Open Finance natomiast, banki komercyjne wydały łącznie 8,96 mln kart płatniczych w technologii zbliżeniowej do końca 2011 roku – o ponad 18% więcej niż na koniec trzeciego kwartału ub.r.

– Blisko 91% (8,13 mln) nośników do płatności bezdotykowych stanowią karty debetowe – komentuje Michał Sadrak z Open Finance. – Reszta to karty kredytowe (ok. 776 tys.) i gadżety (ok. 54 tys.), jak breloczki, naklejki i zegarki. I choć liczby te stawiają Polskę w światowej czołówce nowoczesnych płatności, to dotychczasowa dynamika wskazywała, że na koniec 2011 roku całkowita liczba kart zbliżeniowych może przekroczyć 10 mln – dodaje Sadrak.

 

Na dane na temat IV kwartału 2011r. z NBP przyjdzie nam jeszcze troszkę poczekać, ale już wiadomo, że rynek kart zbliżeniowych 10 mln sztuk nie osiągnie. Głównie dlatego, że hamulec włączył największy polski bank – PKO Bank Polski.

– Aktualnie co najmniej 23 banki komercyjne wydają karty do płatności bezstykowych. Od grudnia 2011 roku do tego grona dołączył również Credit Agricole (dawniej Lukas Bank) – wyjaśnia Sadrak. – A od 2 stycznia br. Raiffeisen Bank już wszystkie karty wydaje w technologii zbliżeniowej (dotychczas była to tylko część kart debetowych). Wdrażanie płatności bezdotykowych przez kolejne instytucje powoduje systematyczny spadek udziału największych graczy na rynku. Pierwsza piątka pod względem liczby kart zbliżeniowych (PKO BP, Bank Pekao, ING Bank Śląski, BZ WBK i Citi Handlowy) była odpowiedzialna na koniec 2011 roku za 81,7 proc. rynku, to o ponad 4,5 pkt proc. mniej niż kwartał wcześniej.Właściciele nośników bezstykowych mogą płacić nimi jednorazowo do kwoty 50 zł za pomocą przybliżenia do terminala. Nie wymaga to przekazywania karty sprzedawcy oraz wpisywania kodu PIN. Jest on niezbędny dopiero dla płatności powyżej 50 zł. W przypadku nośników payWave wydanych przez organizację Visa konieczne jest wtedy również umieszczenie karty w terminalu – wymóg ten nie dotyczy kart PayPass, na których widnieje logo MasterCard. Dlatego też nośniki tej drugiej organizacji, która odpowiada za ok. 39 proc. polskiego rynku kart zbliżeniowych, nie muszą mieć kształtu typowego dla kart płatniczych. I tak na przykład możliwe jest płacenie brelokami, naklejkami czy zegarkami. Amatorzy gadżetów znajdą je w ofercie Alior Banku, BZ WBK, ING Banku, mBanku oraz Polbanku.

 

Opinia banku a jego oferta

 

Wybierając kartę kredytową Polacy kierują się znacznie częściej dobrymi doświadczeniami z bankiem niż jego ofertą w tym zakresie. W samej ofercie najistotniejszy jest długi bezodsetkowy okres spłaty zadłużenia. Ponad połowa posiadaczy kart kredytowych korzysta z nich przynajmniej raz w tygodniu, jednak 40% użytkowników deklaruje, że mogłaby z karty zrezygnować – wynika z badania „Karty kredytowe, zachowania i preferencje klientów” ARC Rynek i Opinia.

 

Najczęstsze przyczyny wyrobienia karty kredytowej w banku

Źródło: Badanie Karty Kredytowe, Zachowania i Preferencje Klientów, ARC Rynek i Opinia, grudzień 2011

 

Idealna karta kredytowa, zdaniem badanych, powinna generować jak najmniejsze koszty użytkowania oraz posiadać cashback. Klienci oczekuą również rabatów na zakupy lub usługi. Długi bezodsetkowy okres spłaty zadłużenia został uznany za najbardziej atrakcyjny benefit – oczekiwana długość okresu bezodsetkowego to przynajmniej 62 dni.

 

Najważniejsze elementy oferty

Źródło: Badanie Karty Kredytowe, Zachowania i Preferencje Klientów, ARC Rynek i Opinia, grudzień 2011

 

Jednak świadomość badanych dotycząca właściwości ich kart kredytowych jest stosunkowo niska. Jedynie co trzeci respondent znał faktyczną długość okresu bezodsetkowego – w co piątym przypadku rzeczywisty okres bezodsetkowy jest o 10 dni krótszy niż deklarowany przez respondenta. Ponad 40% badanych stwierdziło, że oprocentowanie ich karty po okresie bezodsetkowym jest niższe niż w rzeczywistości.

 

Blisko 60% użytkowników karty kredytowej uważa, że karta kredytowa zapewnia im bezpieczeństwo. Jednocześnie ponad 40% użytkowników twierdzi, że bez trudu mogłaby z tej karty zrezygnować, zaś blisko połowa respondentów (48%) uważa, że karta kredytowa powoduje, że kupują więcej rzeczy niż wcześniej zaplanują. Ponadto, 34% ankietowanych uważa, że czasami mają poczucie, że karta kredytowa stanowi dla nich znaczne obciążenie finansowe. Badani rzadko korzystający z karty nie widzą potrzeby użytkowania jej w trakcie codziennych zakupów. Co siódmy obawia się trudności ze spłatą zadłużenia.

 

– Nasze badanie pokazuje, że karta kredytowa budzi w Polakach sprzeczne odczucia i ma zarówno swoich zwolenników, jak i przeciwników – mówi Michał Kuś, ekspert z ARC Rynek i Opinia. – Z jednej strony obserwujemy od 2009 roku systematyczny spadek liczby kart kredytowych na polskim rynku, wynikający w dużej mierze z podwyższonych wymogów przyznawania kart kredytowych oraz likwidowania przez banki kart „nieaktywnych”. Z drugiej zaś – wartość wszystkich transakcji dokonanych przy użyciu karty kredytowej systematycznie rośnie. Ponadto, widoczny jest trend płacenia kartą kredytową również za tańsze usługi i zakupy, gdyż wartość pojedynczych transakcji jest niższa niż jeszcze kilka lat temu.

 

Badanie „Karty Kredytowe, Zachowania i Preferencje Klientów” stanowi odpowiedź na potrzeby informacyjne związane z postrzeganą atrakcyjnością, poziomem satysfakcji i oczekiwaniami konsumentów w obszarze kart kredytowych. Zostało przeprowadzone w dniach 29.11 – 15.12.2011, na próbie N=600 i zrealizowane metodą CAPI. Wywiady prowadzono w miastach powyżej 50 tysięcy mieszkańców, przy czym przeważającą część próby stanowili respondenci z miast powyżej 200 tys. mieszkańców.

 

Lubimy gadżety

 

– Rosną szanse, iż w niedalekiej przyszłości rolę zbliżeniowych kart płatniczych będą pełnić również telefony komórkowe – uważa Michał Sadrak z Open Finance. – Pilotaż płatności opartych o technologię bliskiego zasięgu NFC (ang. Near Field Communication) prowadzą obecnie banki z Grupy BRE (mBank i MultiBank) oraz ING Bank Śląski. W przeszłości programy takie prowadził BZ WBK oraz Inteligo – internetowa marka PKO BP. Większe zainteresowanie technologią NFC ze strony banków daje nadzieję, że zbliżeniowe płatności mobilne wyjdą z fazy testów i staną się powszechnie dostępne dla klientów. Na to jednak przyjdzie jeszcze poczekać, ponieważ wciąż nie wypracowano jednego standardu (płatności NFC mogą opierać się zarówno o karty SIM, jak i zewnętrzne karty pamięci), a lista modeli telefonów, które spełniają wymogi organizacji płatniczych jest wciąż bardzo krótka.

 

I faktycznie. Przymiarki już były, efekty raczej niezauważalne. W kwietniu 2010 roku BZ WBK, Visa, Plus i Samsung zaprezentowali wspólnie super telefon z super kartą SIM, którym można płacić. Usługa została wówczas udostępniona niewielkiej grupie klientów banku, którzy mieli równocześnie umowy z PLUSem. Klienci dostali po telefonie i mieli nim płacić, testować, zgłaszać swoje opinie. Jakiegoś szalonego rozwoju tej usługi nie zaobserwowano.

– Wdrożenie płatności mobilnych bliskiego zasięgu na szeroką skalę będzie znacznie trudniejsze niż w przypadku kart zbliżeniowych – wymaga ono nie tylko współpracy banku i organizacji płatniczej, ale konieczne jest również zaangażowanie po stronie operatora telefonii komórkowej, jak i samego producenta telefonów – uważa Sadrak. – W Polsce nad płatnościami NFC dyskutuje między innymi grupa robocza, w której uczestniczą banki, organizacja MasterCard, oraz operatorzy. Z kolei Visa poinformowała o certyfikowaniu kolejnych smartfonów, które mogą służyć do płatności mobilnych. Wszystkie te informacje pozwalają sądzić, że w 2012 roku (być może jeszcze w pierwszym półroczu) po raz pierwszy płatności zbliżeniowe za pomocą telefonu staną się dostępne dla szerszego grona użytkowników.

 

Wyniki Visa Europ

 

Według ogłoszonych wczoraj danych Visa Europe, wartość płatności z użyciem kart Visa w Europie zwiększyła się w roku 2011 o 14%, do poziomu 1,16 biliona euro, to oznacza, że kartami Visa opłacane jest już jedno euro z każdych siedmiu wydanych w Europie – wobec jednego z ośmiu euro w 2010 r. i jednego z osiemnastu euro w 2000 r.

 

W Polsce wartość transakcji bezgotówkowych dokonanych przy użyciu kart Visa w placówkach handlowo-usługowych wzrosła w skali rocznej o 14,3%, tj. prawie dwukrotnie więcej niż wartość transakcji ogółem dokonywanych kartami Visa, uwzględniających także wypłaty gotówki z bankomatów (wzrost o 7,4%). Liczba transakcji bezgotówkowych w Polsce zwiększyła się o 18,3%.

 

Europejczycy najchętniej płacą kartami debetowymi i w tym właśnie segmencie odnotowano dalszy wzrost zarówno wartości, jak i liczby transakcji bezgotówkowych – o 16% w skali rocznej. Prawie 80% płatności dokonywanych z użyciem kart Visa w Europie przez klientów indywidualnych to płatności kartami debetowymi.

 

W każdym miesiącu 2011 r. organizacja Visa Europe przetwarzała dane niemal miliarda transakcji, co w sumie dało 11,8 mld transakcji w ciągu całego roku i wzrost o 19% w stosunku do 2010 r.

 

Współczynnik transakcji nieuprawnionych z użyciem kart Visa w Europie osiągnął w ub.r. poziom najniższy z dotychczas notowanych, spadając o ponad jedną czwartą do wielkości 0,038%. Oznacza to, że wartość takich transakcji wynosi mniej niż 4 eurocenty na każde 100 euro wydanych w Europie.

 

Na wyniki MasterCard jeszcze czekamy.

 

Źródło: NBP, Visa Europ, MasterCard, ARC Rynek i Opinia, Open Finance, NE

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s