Zbigniew Siemiątkowski skazany za Orlen

 

Sąd Okręgowy w Warszawie skazał dziś byłęgo szefa Urzędu Ochrony Państwa, Zbigniewa Siemiątkowskiego, na karę roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata w głośnej sprawie zatrzymania w 2002 roku prezesa PKN Orlen, Andrzeja Modrzejewskiego. W procesie oskarżeni byli również Ryszard Bieszyński, były szef zarządu śledczego UOP i Mieczysław Tarnowski, były wiceszef UOP. Bieszyński został skazany na karę 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 3 lata, a Tarnowskiego sąd uniewinnił.

Zbigniew Siemiątkowski i Ryszard Bieszyński muszą również zapłacić grzywny po 14 i 15 tysięcy złotych oraz pokryć koszty procesu.

Ryszard Bieszyński zasłabł po usłyszeniu wyroku.

 

Prokuratura w Katowicach oskarżyła Siemiątkowskiego, Bieszyńskiego i Tarnowskiego o przekroczenie uprawnień w sprawie zatrzymania w 2002 roku, Andrzeja Modrzejewskiego, ówczesnego prezesa PKN Orlen oraz o bezprawne pozbawienie go wolności, za co grozi kara nawet 5-ciu lat więzienia.

Sąd uznał, że zarzut przekroczenia uprawnień w sprawie zatrzymania jest już przedawniony, dlatego do skazania doprowadził tylko drugi zarzut. Zarówno Siemiątkowski jak i Bieszyński, nie przyznali się do winy powtarzając, że „wykonywali tylko polecenie prokuratury”.

 

„Celem ‚bezprawnego zatrzymania’ prezesa PKN Orlen Andrzeja Modrzejewskiego w 2002 r. było wyłącznie niedopuszczenie do podpisania przez niego kontraktu paliwowego ze spółką J&S” – uznał Sąd Okręgowy w Warszawie. Sąd wprawdzie utajnił uzasadnienie wyroku, które ma służyć ochronie tajemnicy państwowej, ale w części jawnej wyraził wątpliwość, czy utajnienie sprawy prowadzonej przez prokuraturę w Katowicach było zasadne. Na odtajnienie części akt – jak mówił sędzia – miała nie zgodzić się ABW, co miało istotny wpływ na „możliwość ustalenia stanu faktycznego”. Wyrok sądu nie jest prawomocny.

 

 

Zatrzymanie Andrzeja Modrzejewskiego miało służyć zmianie na stanowisku prezesa PKN Orlen i niewątpliwie miało polityczne podłoże. Modrzejewski został zatrzymany przez UOP 7 lutego 2002 roku zaledwie na kilka godzin. Podczas tego zatrzymania złożył wyjaśnienia i usłyszał zarzuty prokuratorskie w sprawie ujawnienia w 1998 r. ówczesnemu szefowi PZU Życie Grzegorzowi Wieczerzakowi poufnej informacji. Został zwolniony po kilku godzinach, a już 8 lutego stracił stanowisko prezesa PKN Orlen. Modrzejewski o zatrzymaniu nie wyrażał się inaczej jak „prowokacja”. Na uniewinnienie musiał czekać długo, do czasu aż sąd uznał zatrzymanie za niezasadne i uniewinnił go od stawianego zarzutu. Sprawą zatrzymania Andrzeja Modrzejewskiego zajmowała się także Sejmowa Komisja Śledcza ds. Orlenu.

 

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s