Akcja Windykacja – wstępny raport z działania


Jednocześnie chciałabym wszystkich, którzy napisali przeprosić, że nie odpowiadam od razu na każdy mail, każdy list. Jest ich zbyt wiele, brakuje mi czasu. Zdarza się, że niektóre osoby czekają wiele dni na odpowiedź.

 

Jest 11:00, a zdążyłam już przeczytać 12 maili i odebrać 6 telefonów w sprawie windykacji i egzekucji komorniczych. To dużo, to pokazuje, jak wielki jest to przemysł. Tak, przemysł! Wielokrotnie pisałam o tym, że zachwyt firm windykacyjnych nad utworzeniem milionowego rekordu jest cokolwiek nie na miejscu. Każdy rekord to człowiek mający imię i nazwisko, dotknięty poważnymi problemami. Firma czy też ludzie tam pracujący, którzy kipią z radości, że mają już tych rekordów milion i więcej są – moim zdaniem – wyzuci z człowieczeństwa. Można się cieszyć rozwojem firmy, ale wszystko ma swoje granice. Problem narasta, dłużników przybywa, co w normalnym kraju byłoby powodem do zmartwień i podjęcia działań zmierzających do zdiagnozowania i naprawienia problemu. Nie w Polsce. Tutaj kolejne tysiące rekordów w rejestrach dłużników są powodem do dumy.

 

Piszecie do nas

 

Do najczęstszych zgłoszeń należą maile w sprawie nadużywających swoich uprawnień komorników. Piszecie, że komornicy zabierają wam całą pensję – połowę w pracy, drugą połowę ściągają z rachunku bankowego. To bezprawne, służy wyłącznie odcięciu was od pieniędzy i pozbawieniu możliwości składania skarg do sądu (są płatne). Piszecie również, że komornicy zajmują przedmioty nie należące do dłużników, np. firmowe samochody, sprzęty należące do firmy, w której pracuje dłużnik, do rodziców dłużnika. To również nie ma pokrycia w prawie. Piszecie w końcu, że sądy lekceważą skargi na komorników, nie przestrzegają terminów, odrzucają wnioski o zabezpieczenie itd. To prawda. W sądach pracują ludzie, którzy ulegają stereotypom. Z tymi stereotypami próbujemy walczyć i tylko z waszą pomocą może nam się to udać.

 

W drugiej kolejności – pod względem ilości zgłoszeń – są firmy windykacyjne. Tu prym wiedzie firma KRUK SA, Ultimo i Casus Finanse – na te firmy skarżycie się najczęściej. Firmy windykacyjne (wszystkie, nie tylko te wymienione) wciąż stosują manipulacje w rozmowach z dłużnikami, zatajają istotne informacje (np. całkowitą kwotę długu wraz z odsetkami i kosztami), nie udzielają szczegółowych informacji o prawach jakie przysługują dłużnikowi, zastraszają, wymuszają na dłużnikach pewne zachowania lub postawy, napastują telefonami z pogwałceniem zasad etyki – zasad Kodeksu Dobrych Praktyk, który sami stworzyli. Firmy windykacyjne posuwają się również do upubliczniania danych osobowych i finansowych dłużników, wieszając informacje o długu na tablicy ogłoszeń w bloku, naklejając je na drzwi dłużnika i jego sąsiadów, dzwoniąc do pracodawcy dłużnika, jego znajomych i rodziny. Firmy windykacyjne (nie żadni zarządzający wierzytelnościami) łamią również prawo pozwalając swoim pracownikom (zbirom!!!) używać przemocy (pobicia, groźby, wtargnięcia do domu itd.). Reagujcie, zgłaszajcie wszelkie takie incydenty policji, spotkajcie się z dzielnicowym, piszcie doniesienia do prokuratury.

 

Banki zajmują dopiero trzecie miejsce w tym naprędce stworzonym rankingu (proszę się nie sugerować tym „rankingiem”, pracuję nad nim od miesięcy, a z uwagi na stale napływające dane od państwa, wszystko wciąż się zmienia). Najwięcej zgłoszeń dotyczy windykacji prowadzonej przez Eurobank. Mimo kar nakładanych na ten bank przez UOKiK, mimo wielu skarg, Eurobank wciąż prowadzi windykacje za pomocą krzyków, ubliżania klientom, zastraszania ich itd. Skarżycie się również na Santander, BPH, PKO BP, Pekao i wiele innych banków. Te wymienione pojawiają się w waszych listach najczęściej.

 

Od początku trwania Akcji Windykacja czyli od 19 sierpnia 2011 roku (zapoczątkowanej artykułem na temat kary dla Eurobanku !!! za działania windykacyjne) do końca lutego doliczyłam się ponad 4 tysięcy zgłoszeń. Być może jest ich więcej, może pogubiłam się w którymś momencie.

 

Dotychczas udało się:

 

 

 

Na stałe przy Akcji Windykacja pracują tylko dwie osoby: Małgorzata Dudek i Paweł Pietkun. Wspaniałą pracę wykonuje również blogerka Schoppenka (!!!) i bloger Gustlik222. Nagłaśnianiem absurdów prawnych (a raczej bezprawnych) zajmuje się także bloger Humpty Dumpty.

 

Szczególne podziękowania za zaangażowanie, wiele przegadanych godzin (oj, wiele…) oraz bezcenne rady (a czasem także solidny ochrzan) składam blogerowi 222Legionista. Bez Ciebie wiele bym nie zrobiła, dziękuję 🙂

Tych autorów najczęściej odnajdziecie w zakładce Va Banque.

 

 

Drodzy czytelnicy. Akcja Windykacja trwa. Wciąż przyjmować będziemy zgłoszenia. Będziemy na nie odpowiadać na miarę naszych sił i możliwości. Doba ma tylko 24 godziny dlatego nie wpadajcie w złość, jeśli nie odpowiemy natychmiast. Łatwiej nam będzie cokolwiek dla Was zrobić, jeśli na zajęcie komornicze zareagujecie natychmiast (czas na reakcję: 7 dni od daty doręczenia pisma), jeśli będziecie archiwizować i dokładnie opisywać wszelką korespondencję z bankiem, firmą windykacyjną, komornikiem. Notujcie liczbę telefonów od windykatorów, godziny tych połączeń, ich temat, jeśli możecie. Nie miejcie skrupułów, nagrywajcie rozmowy – firma windykacyjna też nagrywa (przynajmniej tak deklaruje).

 

 

Nie bierzcie kredytów dla sąsiada, kolegi, koleżanki, znajomego – to zwykle kończy się burzliwym zakończeniem znajomości, prokuratorem, sądem i potwornymi kłopotami finansowymi. Pilnujcie terminów spłaty rat, gromadźcie wszystkie dowody zapłaty. Nie jest bowiem rzadkością, że jakiś bank, firma telekomunikacyjna, kablówka lub jakikolwiek inny dostawca usług będzie próbował (zakładam, że w wyniku bałaganu w swojej księgowości) wymusić od Was pieniądze za usługę, za którą już raz zapłaciliście. Nie musicie być ofiarą, nie bójcie się procesów sądowych, to nie koniec świata. I nie dajcie sobie wmówić, że każdy dłużnik to złodziej. Większej bzdury jak żyję nie słyszałam.

 

 

* * *

 

Osoby, które w wyniku niezgodnych z prawem działań windykacyjnych prowadzonych przez banki i firmy windykacyjne jak również komorników sądowych i skarbowych zostały narażone na straty finansowe, szykany, nękanie, doznały uszczerbku na zdrowi lub w wyniku tych działań straciły pracę, dobre imię lub w jakikolwiek sposób czują się pokrzywdzone proszone są o kontakt z redakcją Nowego Ekranu.

malgorzata.dudek@nowyekran.pl, pawel.pietkun@nowyekran.pl lub redakcja@nowyekran.pl z tematem „Akcja Windykacja”

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s