Etyka komornika

Komornik z Inowrocławia słynie z okrucieństwa. Jego metoda polega na zastraszeniu ofiary, osaczeniu go by na końcu dobić – finansowo i psychicznie. Jest przy tym bardzo spokojny. Dłużnicy nie chcą o nim rozmawiać otwarcie, boją się.

Dopiero kiedy wyłączam mikrofon nazywają go „chamem”, „gnojem”, „bandytą”, „złodziejem” i gorzej, nie wypada powtarzać. Opowiadają jak przekraczając swoje uprawnienia z upodobaniem rujnuje im życie rodzinne i zawodowe, jak precyzyjnie uderza w najczulsze punkty, eliminuje z życia społecznego przez odizolowanie od rodziny, przyjaciół znajomych. Zabiera wszystkie pieniądze, bez względu na wysokość zajęcia komorniczego, by uniemożliwić ofierze obronę – choćby złożenie skargi na komornika, za którą trzeba przecież zapłacić 100 zł. Można pomyśleć, że takie epitety to ryzyko zawodowe komorników, że są wkalkulowane w ten zawód. Czy na pewno? Czy egzekucja długów zawsze musi się wiązać z łamaniem prawa przez komornika?

Studium przypadku

Wanda prowadziła działalność gospodarczą w Inowrocławiu teraz boi się wyjść z domu. W długi wpadła przez nieuczciwości ludzi, dla których wykonywała usługi. Wiadomo co za tym idzie. Nie była w stanie uregulować należności wobec innych firm współpracujących z nią, zapłacić pracownikom za pracę, odprowadzić podatków i składek do ZUS. Zapadł wyrok sądowy i sprawa trafiła do komornika.

– Komornik zablokował mi konto w całości jak również moje należności z wykonywanej pracy. Nie interesowało go, że mam pracowników i przez jego działanie nie mogę wypłacić im pensji, zapłacić składek do ZUS, opłacić biuro, telefony itp. Wiadomo jak to jest, zaczęły narastać następne zobowiązania – pisze Wanda.

Firma była jej jedynym źródłem utrzymania, a przestępstwa komornika pozbawiły ją wszystkich środków do życia.

– Tak naprawdę to nie mam za co żyć w obecnej chwili. Nie wiem czy tak może robić. Pozbawił mnie i moich pracowników możliwości zarabiania na życie. Nie wspomnę o problemach, które przez to się piętrzą – dodaje.

Komornik ściąga długi i…

Dlaczego od razu przestępstwa? Wiele osób zarzuca mi, że rzucam się na firmy windykacyjne, na komorników, a przecież ich praca polega na odzyskiwaniu należności dla kogoś, kto sam nie może, nie potrafi ich wyegzekwować. Wyjaśniam.

Krajowa Rada Komornicza wyjaśniała raptem kilka tygodni temu „Super Expressowi” (w reakcji na artykuł z dnia 23 stycznia 2012 roku pt. „Komornik ściąga długi i majtki”), że komornik, jako funkcjonariusz publiczny realizuje wyłącznie orzeczenia sądu, a za naruszenie powagi i godności zawodu komornika odpowiada karnie. KRK podkreśla również, że osoba wykonująca zawód komornika musi reprezentować wysoki poziom obyczajowy i etyczny. „Tym samym Krajowa Rada Komornicza nie dopuszcza do wykonywania zawodu komornika osób, których postępowanie może godzić w zaufanie do tej funkcji publicznej” – czytamy w żądaniu sprostowania, jakie KRK wysłała do „Super Expressu”. Pracę komorników reguluje Ustawa o komornikach sądowych i egzekucji, do której warto zajrzeć. Oraz Kodeks Etyki Zawodowej Komornika, który – po zmianach – obowiązuje od 8 lutego tego roku.

Stalking

W ubiegłym roku (25 lutego 2011r.) Sejm uchwalił nowelizację Kodeksu karnego, definiującą pojęcie stalkingu. Przestępstwem jest uporczywe, złośliwe nagabywanie, nękanie, które może wywołać poczucie zagrożenia. Najczęściej przejawia się to w wysyłaniu SMS-ów do ofiary wbrew jej woli, obdarowywanie niechcianymi prezentami, głuche telefony, ale także rozpowszechnianie oszczerstw i plotek na temat ofiary.

Nowela weszła w życie w kwietniu 2011 r. i przewiduje wysokie kary za te przestępstwa. „Kto przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby jej najbliższej wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia lub istotnie narusza jej prywatność, podlega karze pozbawienia wolności do 3 lat” – stanowi art. 190a § 1. Jeżeli jednak ofiara stalkera, w wyniku jego działań, targnie się na własne życie, przestępca może trafić do więzienia nawet na 10 lat (art. 190a § 3).

Poszukując informacji na ten temat warto rozpocząć do kilku informacji ze stron Ministerstwa Sprawiedliwości:

http://ms.gov.pl/pl/archiwum-informacji/news,2709,10,stalking-uporczywe-nekanie-w-kodeksie-karnym-.html

http://ms.gov.pl/pl/archiwum-informacji/news,1817,10,uporczywe-nekanie-stalking–ministerstwo.html

Wiele wyjaśnić może również artykuł Justyny Skarżyńskiej-Sernaglia pt. „Postępowanie w przypadku stalkingu” opublikowanym w dwumiesięczniku poświęconym problematyce przemocy „Niebieska Linia” na stronie Ogólnopolskiego Pogotowia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia”.

Temat stalkingu nie jest łatwy, budzi wielkie emocje, ale zamiatanie go pod dywan powoduje u ofiar stalkerów lawinę nieszczęść. Potwierdza to badanie przeprowadzone w 2009r. na zlecenie Ministerstwa Sprawiedliwości, które miało odpowiedzieć na pytania o skalę tego zjawiska w Polsce. Przebadano 10 200 osób, spośród których 9,9 proc. przyznało, że padło ofiarą uporczywego nękania. Możliwe jest zatem wnioskowanie, że ofiarami tego przestępstwa mogło paść nawet 3 miliony Polaków!

Jako metody nękania, ankietowani najczęściej wskazywali na groźby, szantaż, bardzo częste głuche telefony lub telefony obsceniczne, rozpowszechnianie plotek i oszczerstw, niechciane listy, maile, SMS-y, fotografowanie bez zgody oraz upublicznianie wizerunku bez zgody, ale także naruszenie nietykalności cielesnej (głównie niechciany dotyk). Większość przebadanych osób popadła w problemy emocjonalne i problemy natury psychicznej. Do najpowszechniejszych dolegliwości należą przygnębienie, poczucie zagrożenia, strach, poirytowanie. Ponad 30 proc. ofiar bała się wychodzić z domu.

Najbardziej niepokojące są jednak objawy zaburzeń psychicznych wywołanych przez uporczywe nękanie. Ofiary przyznały się do myśli i prób samobójczych, ataków paniki, urojeń. Stalking – jak wynika z badania – wywołuje u ofiar również objawy psychosomatyczne.

Na dolegliwościach psychicznych i fizycznych nie kończy się jednak cierpienie ofiar stalkingu. Ankietowani w wyniku nękania zmuszeni był zmienić pracę (co szósty) lub miejsce zamieszkania (co dziewiąty), unikali pewnych miejsc, ludzi, sytuacji. Prowadziło to zaburzeń w życiu rodzinnym i zawodowym.

87 proc. badanych opowiedziało się za karaniem sprawców uporczywego nękania, przeciwnych było 5 proc., a 8 proc. nie miało własnego zdania na ten temat.

Po takim wstępie mogę już wyjaśnić dlaczego działania komornika Piotra Synika nazywam przestępstwem.

Oszalał?

Komornik z Inowrocławia poza ściągnięciem długu z Wandy trudni się również stalkingiem. Robi to bo lubi? Ma takie hobby? Czy może realizuje własne lub zleceniodawcy prywatne interesy?

– Komornik rozsyła pisma po moich znajomych, z którymi nigdy nie współpracowałam – pisze Wanda w liście do redakcji. – Żąda w nich wstrzymania wypłaty mojego wynagrodzenia. Boję się dzwonić do kogokolwiek, bo kiedy tylko z kimś rozmawiam, za moment ta osoba otrzymuje pismo od komornika. Czy tak można robić? Czuję się zaszczuta przez niego. Boję się odbierać i otwierać korespondencję od niego. Muszę się tłumaczyć przed ludźmi, których nie widziałam na oczy za te pisma, które wysyła komornik. Nie mogę podjąć, żadnej pracy, wykonywać żadnej usługi bo boję się, że za moment ktoś wypowie mi umowę. Jego działanie zatrzymało mi całą firmę, a mnie po prostu zniszczyło. Moje zobowiązania wiem, że istnieją i chcę je spłacić, ale nie mam fizycznej możliwości bo jak cień podąża za mną komornik, który skutecznie uniemożliwia mi zarobienie pieniędzy na życie i na spłatę zobowiązań – wyjaśnia Wanda i pyta: – Jak to jest możliwe, że komornik najpierw uznaje, że sprawa jest zamknięta z uwagi na spłacenie zobowiązania, by za chwilę dalej przysyłać mi pisma w sprawie spłaty długu? Jest bardzo arogancki, traktuje mnie jak przestępcę, którego trzeba zniszczyć. Nie daje żadnych możliwości zarobienia pieniędzy na spłatę długu.

Wanda wyznaje, że nie ma już sił walczyć z tym człowiekiem. Zabrał jej wszelkie nadzieje, marzenia, przyszłość jej dzieci.

– Chcę pracować, chcę spłacać moje zobowiązania, ale jak? Jak mam spojrzeć w oczy osobom do których wysyła te pisma? Co ja mam zrobić? W tej chwili jestem w takiej sytuacji, że najlepiej byłoby popełnić samobójstwo, ale co wtedy z moimi dziećmi?

Czy w dalszym ciągu niedowiarki uważają, że każdy dłużnik to złodziej, a komornik czy „windykator” ma prawo wszelkimi sposobami zaspokoić roszczenia wierzyciela?

* * *

Ze względu na bezpieczeństwo Wandy jej imię i nazwisko zostało zmienione. Z tego samego powodu, na prośbę Wandy, nie podaję nazwiska komornika. Jeśli w sprawie pojawią się nowe okoliczności, a Wanda uzna, że ujawnienie tych danych jej nie zaszkodzi, opiszę dalszy ciąg jej historii podając dane komornika i prawdziwe imię i nazwisko Wandy.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s