Ostatni gasi światło


Suma problemów z emigracją wczoraj i dziś jest chyba taka sama. Poprzesuwały się tylko punkty ciężkości.

 

Do tej refleksji skłoniła mnie wiadomość o darmowych 100 działkach w gminie Nordmaling nad Zatoką Botnicką na północy Szwecji. Ledwie wiadomość dotarła nad Wisłę, w ciągu kilku dni odpowiedziały na nią setki Polaków. A zaznaczyć należy, że oferta jest otwarta, skierowana nie tylko do nas. Siedmiotysięczny Nordmaling chce w ten sposób powalczyć z postępującym wyludnieniem (od lat co roku traci ok 100 mieszkańców). Warunkiem otrzymania działki budowlanej za darmo jest jedynie uzyskanie zgody na budowę w ciągu dwóch lat i zbudowanie na niej domu, nie późnij niż 5 lat po otrzymaniu działki. Oferta wydała się na tyle atrakcyjna dla nas, że Szwedzi zatrudnili polskiego tłumacza, ponieważ nie radzili już sobie z mailami i telefonami. Sune Hoeglander z gminy Nordmaling powiedział w telewizji SVT, że z czymś takim jeszcze nigdy się nie spotkał: „zainteresowani Polacy dzwonili pod numer wskazany na stronie internetowej gminy nawet w nocy”.

 

W rozmyślaniach nad ucieczką z ojczyzny rozważamy także – poza krajami europejskimi – Kanadę, Australię, Stany Zjednoczone (coraz rzadziej). Ucieczka to dobre słowo. Uciekamy od biedy, nędzy, braku perspektyw, urzędniczego bajzlu, kłopotów piętrzących się na każdym kroku jeśli tylko pomyślimy o własnej firmie, skorumpowanych polityków… Uciekamy bo nawet wyjście do lekarza staje się horrorem, nie wspomnę o próbie dochodzenia swoich praw przed sądem. Uciekamy w końcu również dlatego, że za średnią krajową, którą coraz częściej trudno uzyskać, nie sposób przeżyć do pierwszego. Benzyna już prawie za 6 zł, energia, woda, gaz zżerają znaczną część skromnych domowych budżetów. W kolejce po przedszkole trzeba stratować dziesiątki, jeśli nie setki zapienionych rodziców, żeby własną pociechę „umieścić w placówce”. Emerytury – o nich nikt już chyba nie myśli inaczej jak jałmużny. Upodlenie.

 

W 2010 roku zbankrutowało 655 firm. Nie wiem ile zamknięto nie ogłaszając bankructwa, bo i na zbankrutowanie też trzeba mieć pieniądze. Liczba bankructw w 2010 roku jest o 60 proc. wyższa niż w 2008, czyli w roku, w którym zaczął się kryzys. Danych za cały ubiegły rok jeszcze nie ma. Do lipca 2011 roku upadłość ogłosiło ok 300 firm.

Za kilka dni minie trzy lata od wprowadzenia zmian w prawie upadłościowym, umożliwiających ogłoszenie bankructwa osoby fizycznej. Teoretycznie umożliwiających. Od dnia wejścia w życie ustawy nikomu nie udało się upaść. Ustawa jest farsą, jak setki innych.

 

Wg danych GUS pochodzących z ubiegłorocznego spisu powszechnego, za granicą mieszka ok 2 mln Polaków. Moim zdaniem więcej, ale z GUS polemizować nie będę: Wyniki spisu 2011 wykazały wstępnie, że około 1 940 tys. osób, będących stałymi mieszkańcami Polski, przebywało w momencie spisu za granicą powyżej 3 miesięcy, dla porównania w spisie 2002 takich osób było 786,1 tys.1. Wstępnie szacuje się, że co najmniej 2/3 emigrantów przebywało za granicą 12 miesięcy i dłużej. Należy zaznaczyć, że przez osoby przebywające czasowo za granicą przyjmuje się takie osoby, które przebywają poza krajem (często nawet przez wiele lat), ale nie dokonały wymeldowania z pobytu stałego w Polsce w związku z wyjazdem na stałe za granicę. Wśród emigrantów przeważały kobiety, które stanowiły niewiele ponad 51% ogółu osób przebywających za granicą (w 2002 odsetek kobiet wynosił – 53,8%). Najwięcej osób przebywających za granicą pochodziło z województw: śląskiego, małopolskiego i dolnośląskiego. Najwięcej emigrantów przebywało w Wielkiej Brytanii (30,2%), Niemczech (21,6%), Stanach Zjednoczonych (11,4%), Irlandii (6,5%) oraz Niderlandach (4,6%).

 

Pamiętam, jak w 2007 roku dobry Donald Tusk z miłością wykładał swoją politykę zapewniając, że zostając premierem stworzy Polakom takie warunki do życia, że wszyscy emigranci wrócą nad Wisłę i cieszyć się będą dobrobytem niespotykanym na skalę świata. Zarzekał się, że wywali z rządu każdego swojego ministra, który wspomni tylko o podnoszeniu podatków.

VAT – 23% (z 22%), obniżony 8% (z 7%)…

 

Sądy. Dziś odbyła się pod Sądem Najwyższym manifestacja przeciw stalinizacji polskich sądów http://carcinka.nowyekran.pl/post/57390,pelna-mobilizacja-powstrzymajmy-stalinizacje-polskich-sadow

W imieniu Rzeczpospolitej e-Sąd w Lublinie usługuje firmom windykacyjnym, bankom i innym wierzycielom, nie sprawdzając nawet czy wierzytelność istnieje naprawdę czy jest wymysłem powoda. W imieniu moim, Twoim, e-Sąd w Lublinie rujnuje życie ludziom niezadłużonym wysyłając wezwania pod nieistniejące adresy lub nie wysyłając ich wcale. W imieniu Rzeczpospolitej, moim i Twoim, prokuratury odmawiają wszczęcia postępowań dotyczących największych afer finansowych, przez które ucierpiały setki, tysiące obywateli polskich.

W polskich sądach giną akta, protokoły nie zgadzają się z zeznaniami świadków, wyroki zapadają na podstawie sfałszowanych dokumentów i w oparciu o fałszywe zeznania.

 

Aż nie mogę się oprzeć by nie wypisać, choćby po łebkach kataklizmów POlskich

  1. podwyżka podatku VAT i akcyzy na paliwa, papierosy, alkohol

  2. galopujące ceny paliw, żywności, leków, energii…

  3. rozgrzebane drogi

  4. zrujnowana kolej

  5. rozmontowana służba zdrowia

  6. likwidacja tysięcy miejsc pracy w stoczniach, likwidacja stoczni, likwidacja przemysłu

  7. przerost zatrudnienia w urzędach państwowych

  8. kuriozalna lista leków refundowanych

  9. ograniczanie lekcji historii w szkołach

  10. podwyższenie wieku emerytalnego

  11. zamach na OFE

  12. podwyżka opłat za przedszkola i żłobki

  13. likwidacja szkół

  14. zmniejszony zasiłek pogrzebowy

  15. ACTA

  16. GMO

  17. skompromitowany system sądowniczy

  18. „podrasowane” prawo budowlane

 

Można dopisywać to, o czym zapomniałam.

 

Nie wiem jak to zatrzymać. Rozmawiać o Polsce można tylko z mądrym, myślącym człowiekiem, któremu na Polsce zależy, a w rządzie takiego ze świecą szukać. Zostaje już chyba tylko wypowiedzieć wojnę jakiemuś stabilnemu, mądrze rządzonemu państwu (jest takie?) i zaraz potem się poddać zyskując jedynie godne warunki życia, ale tracąc aż niepodległość, lub raczej to co z niej zostało.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s