„Poprawka Rockiego” do kosza


 

"Poprawka Rockiego" (zgłosił ją Marek Rocki, senator PO) miała pozwalać na utajnianie informacji publicznych, a tym samym – zdaniem autorów – chronić Skarb Państwa i jego tajemnice np. handlowe lub – zdaniem opozycji – dać rządzącym carte blanche w kwestii dysponowania majątkiem państwa i stwarzać warunki do rozwoju korupcji i malwersacji.

 

We wrześniu ubiegłego roku, kiedy przez media przetoczyła się burzliwa dyskusja na temat poprawki, Marek Rocki pisał na swojej stronie internetowej m.in.

 

Ani obowiązująca ustawa o dostępie do informacji publicznej (u.d.i.p.), ani rozpatrywana nowelizacja nie wykonują art. 61 ust. 3 Konstytucji, tj. nie wskazują, w jakich przypadkach może nastąpić ograniczenie prawa do uzyskiwania informacji publicznej ze względu na ochronę ważnego interesu gospodarczego państwa. Powoduje to obowiązek udostępniania informacji nawet jeżeli istnieje poważne zagrożenie tego interesu. Poprawka wskazuje dwa takie przypadki. Ograniczenie prawa do informacji będzie miało w tych przypadkach charakter czasowy – po zakończeniu negocjacji lub postępowania sądowego nie będzie podstaw do odmowy udzielenia informacji.

Istotną przesłanką ograniczenia dostępu do informacji będzie, w myśl poprawki, fakt trwania procesu gospodarowania mieniem Skarbu Państwa, w tym moment komercjalizacji albo prywatyzacji. Minister Skarbu Państwa w procesie komercjalizacji i prywatyzacji jest stroną mającą takie same prawa i obowiązki jak pozostali uczestnicy procesów gospodarczych. Udostępnienie pewnych informacji na zbyt wczesnym etapie danego procesu gospodarczego negatywnie odbija się w sferze interesu Skarbu Państwa przez pogorszenie jego pozycji negocjacyjnej.

Drugą kategorią informacji, do których dostęp będzie ograniczony, będą np. stanowiska, opinie, instrukcje i analizy sporządzone przez organ władzy publicznej lub na jego zlecenie na potrzeby postępowań przed sądami, trybunałami i innymi organami orzekającymi. Przy podejmowaniu decyzji w sprawach spornych – w szczególności w związku z toczącymi się postępowaniami sądowymi lub arbitrażowymi – organy reprezentujące Skarb Państwa często posługiwać się muszą zewnętrznymi opiniami prawnymi (lub wewnętrznymi stanowiskami). Opinia taka przedstawiać musi ryzyka procesowe, istniejące po stronie Skarbu Państwa lub Rzeczypospolitej Polskiej. Często zdarza się, że po zapoznaniu się z ryzykami procesowymi właściwy organ podejmuje decyzje o kontynuowaniu postępowania.

Poprawka ogranicza ponadto dostęp do instrukcji negocjacyjnych oraz uzgodnionych projektów umów międzynarodowych, a także instrukcji negocjacyjnych dla przedstawicieli organów administracji rządowej uczestniczących w pracach Rady Europejskiej oraz Rady Unii Europejskiej. Dotychczasowe przepisy, z jednej strony, określały zamknięty katalog przypadków, w których prawo dostępu do informacji publicznej podlegało ograniczeniu – m.in. w przypadku informacji niejawnych oraz innych tajemnic ustawowo chronionych (art. 5 u.d.i.p.), z drugiej zaś – wprowadzały otwarty katalog informacji publicznych podlegających udostępnieniu (art. 6 ust. 1 u.d.i.p.). Oznacza to, iż proces przygotowania wniosku o zgodę Prezesa Rady Ministrów na rozpoczęcie negocjacji, instrukcja negocjacyjna, a następnie tekst parafowanej umowy międzynarodowej nie podlega szczególnej ochronie na podstawie u.d.i.p. Taki stan rzeczy wywoływał daleko idące konsekwencje, bezpośrednio godzące w interesy finansowe Skarbu Państwa. Udostępnienie instrukcji negocjacyjnej i ewentualne przekazanie jej partnerowi traktatowemu postawiłoby polską delegację w gorszej pozycji negocjacyjnej jeszcze przed rozpoczęciem rozmów. Ponadto, zgodnie ze zwyczajem międzynarodowym, do momentu podpisania umowy jej tekst nie jest podawany do informacji publicznej, w celu uniknięcia dezinformacji oraz prób ingerencji w proces negocjacyjny. Podobnie jak w przypadku instrukcji negocjacyjnych w rozumieniu ustawy z dnia 14 kwietnia 2000 r. o umowach międzynarodowych, udostępnienie instrukcji negocjacyjnych przedstawicielom organów administracji rządowej uczestniczących w pracach Rady Europejskiej oraz Rady Unii Europejskiej i jej organów przygotowawczych wywołuje daleko idące konsekwencje, mogące bezpośrednio godzić w interesy finansowe Skarbu Państwa. Ponadto przekazanie takiej instrukcji do publicznej wiadomości przed zakończeniem prac nad daną kwestią w Radzie Europejskiej oraz Radzie Unii Europejskiej i jej organach przygotowawczych stawiałoby polską delegację w znacznie gorszej sytuacji negocjacyjnej w stosunku do pozostałych państw członkowskich oraz instytucji UE jeszcze przed rozpoczęciem rozmów, a także w toku procesu decyzyjnego.

 

Tymczasem Trybunał Konstytucyjny wydając orzeczenie o niezgodności "poprawki Rockiego" z konstytucją analizował wcale nie jej zgodność z ustawą zasadniczą lecz tryb, w jakim senat poprawkę wprowadzał.

– To dobrze, że zapadł taki a nie inny wyrok Trybunału, oznacza on bowiem, że dostęp do informacji publicznej nie będzie podlegał dodatkowym ograniczeniom – pisze Grzegorz Makowski z Instytutu Spraw Publicznych w artykule pt. "Trybunał poprawił dostęp do informacji publicznej". – Warto jednak odnotować, że sędziowie analizowali wyłącznie kwestię trybu, w jakim ową poprawkę wprowadzono. Senat po prostu przekroczył swoje kompetencje forsując poprawkę, która nie miała charakteru porządkowego, ale była nowym przepisem projektu. Trybunał nie wypowiedział się natomiast co do samej materii „poprawki Rockiego”.

 

Orzeczenie TK jest zatem wyłącznie odsunięciem problemu i daje pole rządzącym do dalszych manewrów.

 

– Zły przepis zniknie zatem z ustawy – pisze Makowski. – Nie rozwiąże to jednak bardziej podstawowych problemów, związanych z regulacją dostępu do informacji publicznej. Jednym z nich jest na przykład definicja informacji publicznej – jej wersja ustawowa jest niespójna z wersją zawartą w Konstytucji.

 

Grzegorz Makowski w swoim artykule podnosi także problem niejasności ustawy o dostępie do informacji publicznych, która nie precyzuje wyjątków od ustawy i jednocześnie zwraca uwagę, że nowelizacja miast usprawnić stworzyła tylko kolejne problemy. Zauważa je m.in. Stowarzyszenie Liderów Lokalnych Grup Obywatelskich, które wystąpiło do Rzecznika Praw Obywatelskich z wnioskiem o skierowanie tych przepisów do TK.

– Zdaniem SLLGO taki tryb udostępniania informacji przetworzonej godzi w konstytucyjną zasadę wolności pozyskiwania i rozpowszechniania informacji – uważa Makowski. – Krótko mówiąc, z ustawą o dostępie do informacji publicznej problemów jest multum. Wykreślenie „poprawki Rockiego” jest niewątpliwie dobrą wiadomością, byłoby jednak lepiej, gdyby ten wyrok zapoczątkował głębszą reformę prawa w tym obszarze.

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s