7357 nauczycieli na bruk!

 
 
 
Ze wstępnych danych Systemu Informacji Oświatowej wynika, że dyrektorzy placówek oświatowych deklarują w kończącym się właśnie roku szkolnym rozwiązanie umowy za wypowiedzeniem stosunku pracy z 7357 nauczycielami. 
 
W maju wypowiedzenia dostało kilka tysięcy nauczycieli zatrudnionych na umowę o pracę, na czas nieokreślony. Pozostali wypowiedzenia dostaną do końca czerwca. W sumie, w kończącym się właśnie roku szkolnym pracę straci co najmniej 7357 nauczycieli. A to dopiero początek. Na zwolnienie, a w zasadzie nie przedłużenie umów np. o zastępstwo, na czas określony itd. czeka jeszcze wielu. Nie znamy także liczby nauczycieli, którzy zwolnienia dostaną po powrocie z urlopu zdrowotnego. 
 
Ostateczną liczbę nauczycieli zwolnionych z pracy za wypowiedzeniem w roku szkolnym 2011/2012 poznamy dopiero w październiku. I można przypuszczać, że będzie to znacznie więcej niż 7357. 
 
A przecie dzieci z niżu demograficznego dopiero zaczynają wchodzić do szkół co oznacza, że tegoroczne zwolnienia są dopiero preludium.
 
Konsekwencje społeczne
 
Wieloletnie zaniedbania (kolejne rządy są za to odpowiedzialne w równym stopniu) problemu demografii dadzą efekt kuli śnieżnej, doprowadzając do ruiny kolejne tysiące polskich rodzin. 
 
Strata pracy to przecież konieczność uporania się z bieżącymi problemami życia rodziny, w tym także, a może przede wszystkim, spłata rat kredytów. Naturalną konsekwencją utraty pracy jest przenicowanie domowego budżetu i redukcja wszystkich składników, bez których można się obejść. Co jednak zrobić, gdy po takich cięciach wciąż brakuje pieniędzy na raty i bardzo skromne życie? Nie chcę krakać, ale zwolnieni właśnie nauczyciele oraz ci, którzy wylecą z pracy w najbliższym czasie, są bardzo poważną grupą, która zasili czarne listy dłużników prowadzone przez banki, firmy telekomunikacyjne, BIK, BIG itd. 
 
Blisko 8 tys. nauczycieli (bo zakładać należy, że liczba zwolnionych może osiągnąć 8 tys.), to – w uproszczeniu – 8 tysięcy rodzin z problemami finansowymi. Ktoś powie, że w skali kraju to kropla w morzu. Błąd! To 8 tys. rodzin, które zaczną (najprawdopodobniej) korzystać z finansowej pomocy państwa w formie zasiłków dla bezrobotnych, szkoleń zawodowych, świadczeń socjalnych, opieki zdrowotnej (za którą zapłacą podatnicy) etc. etc. Do budżetu państwa nie trafią ich podatki bo nawet jeśli nauczyciele nie zarabiają kroci, to jednak płacą podatki. Nie pracując, nie dość, że nie zasilą budżetu, to jeszcze będą z niego czerpać. Nie odprowadzą też składek do ZUS, a mając lukę w zatrudnieniu będą mogli praktycznie zapomnieć o jakichkolwiek świadczeniach emerytalno-rentowych. Czy kogoś to obchodzi poza nimi?
 
Niektóre samorządy podejmują próbę uchronienia nauczycieli przed zwolnieniami. Broniąc ich przed bezrobociem obniżają pensum z 40 do 15 godzin tygodniowo (pensum to liczba godzin lekcyjnych, które nauczyciel musi przeprowadzić), oczywiście jednocześnie obniżając pensję. Inne, np. krakowski, za unijne pieniądze prowadzić będą kursy i szkolenia zawodowe umożliwiające nauczycielom zmianę zawodu, przebranżowienie i odnalezienie się na rynku pracy itd. A pozostali? 
 
A może to zemsta za przegrane Euro? 
 
Zbigniew Kręcina, były sekretarz generalny Polskiego Związku Piłki Nożnej powiedział wszak, że za brak sukcesów w piłce nożnej w Polsce nie odpowiada PZPN tylko… nauczyciele wychowania fizycznego.  Czyli, na bruk!
 
Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s