Gaz łapówkowy polski

 

 

Najbardziej atrakcyjnymi miejscami dla przemysłu naftowego są kraje, w których nie istnieją prawne regulacje. To daje ogromne pole do nadużyć, korupcji i niewyobrażalnych zysków. Złoża gazu łupkowego w Polsce mogą być warte miliardy dolarów. Kto na tym zyska, kto straci?

 

Do wydobycia polskiego gazu łupkowego potrzebne będzie od 7 do 11 mln wody na każdy odwiert, a tych będą dziesiątki, może nawet setki tysięcy. Już w ubiegłym roku tę kwestię poruszył Bernstein Research (Londyn, 2011r.), w który zauważa, że „rozwój gazu łupkowego w Polsce będzie hamowany przez brak ziemi i wody”. Podobnego zdania jest Stanisław Ryśllicki z PGNiG: „dostęp do źródeł zaopatrzenia w wodę będzie stanowić problem dla inwestorów”.

 

Problemem będą także miliony hektolitrów chemikaliów wtłaczanych pod ogromnym ciśnieniem (600 atmosfer) w głąb ziemi. Jaki wpływ wywrą one na środowisko naturalne? Na wody gruntowe, ludzi, zwierzęta, rośliny?

 

To jednak nie zniechęca żądnych zysków za wszelką cenę polityków i inwestorów.

 

James Northrup, były inwestor z sektora energetycznego mówi, że analiza zysków i kosztów kampanii PR, reklam, łapówek, czy dotacji dla polityków jest niezwykła. Jego zdaniem zwrot z inwestycji, gdy politykom wręczane są łapówki lub po prostu z nadawania reklam dyskredytujących krytyków jest ogromny. To najbardziej opłacalne zdaniem Northrupa inwestycje czynione przez przemysł.

 

Dlatego przedsiębiorstwa zajmujące się wydobyciem ropy naftowej i gazu wolą współpracować z rządami krajów będącymi w stanie zapewnić im ochronę przed protestami, które doprowadziły w wielu krajach do wstrzymania inwestycji.

 

Według Bernarda Błaszczyka (byłego wiceministra ds. środowiska, a obecnie regionalnego dyrektora ochrony środowiska w Katowicach) w Polsce do takiej sytuacji nie dojdzie. „Polski rząd zrobi wszystko, aby nie dopuścić do protestów, które mogłyby wstrzymać wydobycie gazu łupkowego” – powiedział Błaszczyk.

 

Jest to wciąż oficjalne stanowisko w sprawie wydobycia gazu łupkowego w Polsce.

 

 

To tylko krótkie wprowadzenie do filmu autorstwa Ronana Lynch`a i Adama Dzienisa pt. „Waterproof”. Zapraszam do obejrzenia niespełna półgodzinnego dokumentu, który, przyznam, nieco mną wstrząsnął.

 

 

 

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s