Pański bank wyleciał w powietrze

 

Rotunda_PKO_po_wybuchu_15_luty_1979Po wybuchu, w powietrzu jeszcze długo unosiły się dokumenty i banknoty. Poszarpane żaluzje trzepotały na resztkach tego co zostało z nowoczesnego budynku. Zanim zjechały się wszystkie karetki z Warszawy, przechodnie wskakiwali w dziurę w ziemi, miejsce po Rotundzie. Wyciągali rannych i martwych. Rozbite czaszki, zmiażdżone, połamane i urwane ręce, nogi, urazy brzucha, histeria, krzyk. Ktoś znalazł urwaną nogę, jeszcze w bucie. Ciała wydobyte z ruin układano rzędem, obok siebie na chodniku, leżały tak niczym nie przykryte. Maluchami, polonezami, dużymi fiatami przypadkowi przechodnie odwozili rannych do najbliższych szpitali. Lekarka, która dojechała na miejsce już kilka minut po wybuchu była szarpana przez ludzi to tu to tam, bo każdy potrzebował pomocy. A ona była jedna. Później, w rozmowie z dziennikarzem jednej z gazet, sanitariusz ze szpitala na Lindleya opowiadał, że ciężko rannych było tak wielu, że krew płynęła po podłodze izby przyjęć i nawet z noszy musieli ją wylewać zanim ponownie znalazły się w karetkach. Panował chaos i niedowierzanie.

Wybuch postawił na nogi całą Warszawę. Zaczęli zjeżdżaj urzędnicy z magistratu, decydenci i oczywiście tabuny milicji. Jeden taki ważny, prawdopodobnie wiceprezydent miasta, próbował szarpać się z ludźmi, przypadkowymi przechodniami, którzy wynosili z ruin rannych i trupy. Zaatakował też lekarkę, tę pierwszą. Krzyczał, żeby się wynosić, że tam są pieniądze i dokumenty. Żądał nawet, żeby w pierwszej kolejności karetkami wywozić trupy. Władza ludowa nie lubiła takich „niepowodzeń”. Przecież w kraju Gierka nie mogło być tyle krwi, tyle trupów. I jeszcze ci dziennikarze, fotoreporterzy, kamery. Milicja przeganiała ich, rekwirowała aparaty fotograficzne, niszczyła klisze. Partyjni nadgorliwcy próbowali ukryć rozmiary tragedii zanim jeszcze poznali jej rzeczywistą wielkość. Aresztowano kilka osób. Nie wolno było robić zdjęć.

Dokumentacja tej katastrofy znajduje się w IPN. W aktach roi się aż od raportów specjalistów, zdjęć, notatek służbowych, zeznań świadków. Jest również raport sporządzony w miesiąc po wybuchu, 15 marca 1979 roku, przez warszawską prokuraturę, który był przeznaczony wyłącznie dla najczerwieńszych z czerwonych, najważniejszych towarzyszy PRL – Edwarda Gierka i Piotra Jaroszewicza przede wszystkim. Jego konkluzja jest porażająca – katastrofy można było uniknąć gdyby…

Z raportu wynika, że winę za wybuch ponosi nie tylko ulatniający się z gazociągu gaz, koszmarna zima, śnieg „uszczelniający” ulicę i majster, który zbyt mocno dokręcił zawór. Winę za śmierć i rany w Rotundzie ponosiła także władza. W budowanej i rozbudowywanej wciąż Warszawie, panował potworny bajzel w urzędach, na budowach, niechlujstwo wylewało się także z desek kreślarskich niedouczonych, ale wiernych jedynej partii architektów. Skutkowało to m.in. tym, że nikt lub prawie nikt nie przejmował się planami, nikt lub prawie nikt ich nie sprawdził. Nikt również nie zaalarmował, że kanał telekomunikacyjny prowadzący do Rotundy został ułożony zbyt blisko gazociągu. I to właśnie tym kanałem telekomunikacyjnym, metan, pozbawiony już nawaniaczy, z uszkodzonego przez robotnika zaworu przedostał się do podziemnego archiwum banku, bez klimatyzacji, z niesprawną wentylacją. Podobno jednak było czuć gaz. Podobno kierownictwo banku nie reagowało. Aż 15 lutego, o pół do pierwszej, jedna z pracownic, ciężarna, zeszła do archiwum by zapalić papierosa, a wówczas lżejszy od powietrza metan unoszący się pod sufitem w końcu znalazł sposób by się wydostać.

Przez długi czas za katastrofę obarczano winą dyrektora banku, zmuszono go nawet by odszedł na emeryturę. Nigdy nie odpowiadał karnie. Nie czuje się również winny. W czasie wybuchu był w innym oddziale, nieopodal, na Nowogrodzkiej. Ktoś krzyknął do niego „Pański bank wyleciał w powietrze”.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s