Zabankuj się z bankiem

 

Mając 13 naście lat można już korzystać z usług bankowych. Mając 18 lat wypada korzystać z usług bankowych. Więcej. Należy korzystać z usług bankowych.

 

Większość zapyta dlaczego? Odpowiedzi jest kilka. Dlatego, że wchodząc w dorosłość należy się do tego dobrze przygotować, zdobyć niezbędne artefakty i doświadczenie, uzbroić się, poznać swoją siłę. Dlatego, że konto w banku daje spory zastrzyk wolności, doświadczenia i siły. Wolnością jest dostęp do pieniędzy zgromadzonych na koncie w dowolnej chwili, w dowolnym miejscu, doświadczeniem – historia kredytowa, którą budować będziesz od pierwszych chwil korzystania z konta, a siłą twoja zdolność kredytowa, która rośnie wraz z upływem czasu, wpływami na konto i kolejnymi punktami w historii kredytowej. Docenisz ją niebawem, kiedy będziesz chciał kupić coś na raty lub (za dłuższe niebawem) zaciągnąć kredyt np. hipoteczny na pierwsze mieszkanie.

 

Otwierając rachunek oszczędnościowo-rozliczeniowy (ROR) budujesz sobie przyszłość, dajesz sobie szansę na zyski z oszczędności, kredyt na mieszkanie, kartę kredytową itd. Masz również coś, co w dzisiejszych czasach jest szczególnie cenne: wolność finansową i bezpieczeństwo.

 

Dobra, ale jak wybrać to cudo?

 

Zanim zapytasz, które konto jest najlepsze, zastanów się czego od banku oczekujesz? Chcesz mieć darmowe bankomaty bo nie lubisz korzystać z karty? Chcesz mieć kartę za darmo bo nie lubisz nosić gotówki? Chcesz mieś darmowe przelewy bo często kupujesz na Allegro? A może często wyjeżdżasz za granicę i potrzebujesz ubezpieczenia, żeby za każdym razem nie kupować polisy przed wyjazdem?

 

Szukając banku dla siebie na pewno zapytasz znajomych, gdzie mają konto. Jeśli wtedy usłyszysz „otwórz konto w banku X bo jest najlepszy” – nie wierz na słowo. Najlepszy jest ten bank, który da ci to czego potrzebujesz za ceną, jaką jesteś skłonny mu zapłacić. Czyli, jeśli bank poprowadzi twój rachunek z dostępem do inetrnetu za darmo, nie policzy ci nic za przelewy, ale co miesiąc skasuje od ciebie 5 złoty za kartę, a ty uznasz to za uczciwy układ – właśnie znalazłeś najlepszy bank dla siebie.

 

Labirynt ofert

 

W bankach znajdziesz oferty dla studentów i oferty standardowe. Oferty dla studentów nie zawsze są korzystniejsze niż zwykłe rachunki. Nie zawsze są również tańsze. Mają za to zaletę, która z całą pewnością może się przydać. Prowadzenie rachunku dla studentów znacznie ułatwia np. zaciągnięcie kredytu studenckiego i daje szansę na uzyskanie pierwszej karty kredytowej (za granicą naprawdę się przydaje). Jednak oferty standardowe często bywają korzystniejsze cenowo. Wybór rodzaju oferty zależeć zatem powinien od tego jaki masz plan na najbliższe lata? Jeśli potrzebujesz kredytu studenckiego, rozglądaj się za bankiem, który ma konta dla studentów i udziela takich kredytów. Jeśli już teraz zarabiasz i kredyt nie jest ci potrzebny, poszukaj konta, które pozwoli ci zaplanować oszczędzanie i da możliwość zaciągania kredytów, kupienia karty kredytowej itd.

 

Biorąc pod uwagę najbardziej standardowe potrzeby studenta, czyli rachunek, na który może wpływać stypendium, kasa od rodziców czy wynagrodzenie za pracę (tak, tak, szybko zauważysz, że pracując – nawet za niewielkie pieniądze, potrzebujesz rachunku w banku), karta do bankomatu (najlepiej zbliżeniowa – o tym za chwilę) i dostęp do rachunku przez internet, twój krąg zainteresowań zawęża się do kilku banków.

 

Rachunki dla studentów prowadzą m.in. PKO Bank Polski, BGŻ, BPH, Millennium, Peako SA,  Kredyt Bank, Credit Agricole (do niedawna Lukas Bank), BPS i kilka innych. Takie rachunki dają studentom pewne preferencje. Są również banki, które nie prowadzą typowo studenckich rachunków, ale ich oferta jest tak przygotowana, że nie jeden student na takie konto się pisze, np. BZ WBK, ING.

 

Wśród kont studenckich można znaleźć kilka ciekawych. Credit Agricole na przykład, do rachunku oferuje kredyt na prawo jazdy i niewielki debet w rachunku. Studencki rachunek w Pekao SA to darmowe ubezpieczenie assistance za granicą. Millennium do rachunku dodaje kartę Visa Euro<26 dającą jej posiadaczowi szereg ulg w Polsce i na świecie.

 

Twoja talia kart

 

Karty Euro<26 uprawniają do zniżek w około 6,5 tysiącach sklepów, kin, teatrów, muzeów, punktów usługowych, szkołach językowych, itd. oraz 100 tysięcy zniżek w Europie. Jak to działa? Chcesz wyjechać w góry i potrzebujesz sprzętu, możesz dostać 10 i więcej procent zniżki płacąc taką kartą.

Karta Euro<26 to nie tylko zniżki. To także ubezpieczenie NNW, OC i wiele innych. Posiadacz takiej karty może również skorzystać z usługi CashBack, czyli wypłaty gotówki z karty np. w sklepie podczas płacenia za rachunek. Płacąc za zakupy wystarczy, że powiesz sprzedawcy, że chcesz wypłacić np. 100 zł. Dostaniesz paragon i stówę, a kwota zostanie wyksięgowana z twojego konta razem z rachunkiem za zakupy. Pozwala to uniknąć poszukiwania bankomatu. Millennium Bank udostępnia wprawdzie za darmo wszystkie swoje bankomaty, ale za wypłatę z obcych  bankomatów musisz zapłacić prowizję (chyba, że masz Konto Osobiste Premium).

 

Karty zbliżeniowe pozwalają na płacenie w błyskawicznym tempie, bez użycia PIN-u (do 50 zł) i to całkowicie bezpiecznie. Zbliżaków (bo tak potocznie nazywa się te karty) nie trzeba nawet wyciągać z portfela. Wystarczy przysunąć go do czytnika karty i poczekać (sekundę lub dwie), aż zaświeci się dioda – zapłacone. Zbliżaki nie muszą wyglądać jak tradycyjna karta płatnicza. Mogą być naklejką na telefon, breloczkiem do kluczy, bransoletką. BZ WBK wydał nawet karty płatnicze Visa wbudowane w kartę SIM sieci Plus, która włożona do telefonu Samsung (odpowiedni model) pozwala na płacenie za zakupy… telefonem.

 

Zbliżakami mogą być zarówno karty debetowe, czyli takie, które wypłacają pieniądze zgromadzone na rachunku osobistym, jak i karty kredytowe – umożliwiające korzystanie z nieoprocentowanego przez kilkadziesiąt dni (od 50 do nawet 56 dni) kredytu.

 

Skarbonki

 

Przydają się bardzo. Większość banków posiada w ofercie rachunki oszczędnościowe, oprocentowane podobnie do lokat, ale różniące się od nich tym, że zgromadzone tam pieniądze można wypłacić nie tracąc oprocentowania i bez konieczności zamykania rachunku. Oznacza to tylko tyle, że raz otwarty rachunek oszczędnościowy będzie czekał na każdy zastrzyk pieniędzy, z których będziesz mógł skorzystać jak zajdzie taka potrzeba. To dobra oferta, ponieważ zwykłe konto osobiste jest zwykle nieoprocentowane, a nawet jeśli jest to bardzo nisko. Szkoda zatem zostawiać pieniądze na koncie, które na siebie nie zarabia.

 

Planując otworzyć konto oszczędnościowe sprawdź warunki wypłat. Większość banków nie pobiera opłat za wypłaty raz w miesiącu, a za każdą następną już tak. Trzeba więc sprawdzić ile kosztuje druga i kolejne wypłaty ze skarbonki w miesiącu i czy bank umożliwia wypłatę pieniędzy kartą z bankomatu.

 

Kredyt studencki

 

Wymaga niestety zaangażowania rodziców. Muszą wykazać się zdolnością kredytową ponieważ będą ręczyć bankowi, że ty zapłacisz swoje należności już po skończeniu studiów. Ale nie zawsze. Kredyt studencki może być również poręczony przez Bank Gospodarstwa Krajowego, który prowadzi specjalnie do tego stworzony fundusz. Zabezpieczeniem może być również weksel. Wszystko zależy od tego jak dogadasz się bankiem, na co cię stać.

 

Kredyt studencki udzielany jest przez bank na okres studiów, maksymalnie na 60 transz (rat wypłacanych co miesiąc) w przypadku studiów magisterskich i 40 transz w przypadku studiów doktoranckich. Wysokość tych transz co roku określa Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego. W tym roku akademickim banki wypłacają studentom po 600 zł miesięcznie. Różnica pomiędzy kredytem studenckim, a zwykłym kredytem polega m.in. na tym, że spłacać zaczniesz go dopiero po 2 latach od planowanego ukończenia studiów.

 

Kredyt jest oprocentowany niżej niż zwykły, komercyjny kredyt bankowy, a okres jego spłaty jest dwukrotnie dłuższy niż okres wypłaty transz. Oznacza to tyle, że jeśli bank wypłacał ci transze kredytu przez 5 lat studiów, to możesz go spłacać przez dziesięć lat.

 

Nie bój się BIK-u

 

Z pewnością nie raz obiło ci się o uszy powiedzenie „historia w BIK-u”. BIK, czyli Biuro Informacji Kredytowej służy bankom do gromadzenia informacji o kredytobiorcach, kredytach jakie zaciągnęli, rachunkach jakie prowadzą w bankach, kartach kredytowych itd. Banki zamieszczają tam również informacje o tym, czy spłacasz swoje zobowiązania regularnie. Dla nieuczciwych klientów BIK jest synonimem zła. I dobrze. Bo każdy nieuczciwy kredytobiorca podnosi koszty banku i tym samy wpływa na cenę kredytu czyli jego oprocentowanie, prowizje i inne opłaty.

 

Dla uczciwych klientów BIK jest legitymacją do lepszych, korzystniejszych usług finansowych, ale także – na świecie od dawna, w Polsce dopiero od kilku lat – np. do wynajęcia mieszkania taniej i bez kaucji. Dobra historia kredytowa, którą budujesz sobie poprzez rzetelne prowadzenie swoich rozliczeń z bankiem pomoże ci również w kupnie komputera czy lodówki na raty, podpisania umowy abonamentowej na telefon lub internet. W przyszłości zaważy również na dostępie do kredytu hipotecznego na mieszkanie i jego cenie. Nie bagatelizuj tego. Zawalenie jednego kredytu może odciąć cię od finansowania na kilka lat, a odbudować zaufanie instytucji finansowych nie będzie proste.

 

Warto wiedzieć

 

Bank zawierając z tobą umowę np. na prowadzenie rachunku zobowiązuje się do zachowania w tajemnicy wszystkich twoich danych osobowych, transakcji i dochodów. Udostępniając ci dostęp do twojego rachunku przez internet bierze na siebie odpowiedzialność za bezpieczeństwo twoich pieniędzy i płatności jakich dokonujesz za pośrednictwem konta. Jednak od ciebie zależeć będzie czy wszystkie zabezpieczenia jakie udostępnia ci bank będą dobrze chroniły ciebie i twoje pieniądze. Do podstawowych zasad bezpieczeństwa należy przede wszystkim ochrona wszelkich kodów PIN, haseł i loginów, korzystanie wyłącznie z bezpiecznych komputerów (bankowcy nazywają je „bezpiecznymi końcówkami”) oraz nie uleganie kuriozalnym prośbom wysyłanym mailem o podanie loginu i hasła do banku w celu weryfikacji. Żaden bank, nigdy nie zapyta cię o twój login i hasło mailem.

 

Chroń również numer swojej karty płatniczej żeby nie okazało się, że ktoś zapłacił twoją kartą przez internet za zakupy. Chroń swój dowód osobisty byś nie musiał spłacać nie swoich kredytów. I najważniejsze – czytaj wszystkie umowy dokładnie, zwłaszcza te, które napisane są drobnym drukiem i podpisuj je dopiero wtedy jeśli rozumiesz je i nie masz żadnych wątpliwości co do ich uczciwości.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s