Grupa przestępcza w sądzie wojskowym

 

Pisałam o tym w artykule pt. „Gdy na sali Gmyz zasiada” (28 czerwca).

 

W uzasadnieniu zawiadomienia czytamy:  

 

W dniu 20 maja 2013 r. w trakcie trwania posiedzenia Wojskowego Sądu Okręgowego w Warszawie w sprawie Kp 11/13 złożyłem do protokołu zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa poświadczenia nieprawdy w dokumencie przez sędziego ppłk Roberta GMYZA. Uzasadnienie złożonego zawiadomienia znajduje się w treści protokołu posiedzenia Sądu z dnia 20 maja 2013 r. dlatego też nie będę go przytaczał w tym miejscu. Konsekwencją złożonego zawiadomienia był wniosek o odroczenie posiedzenia i wyłącznie sędziego ppłk Roberta GMYZA od rozpoznania sprawy z uwagi na oczywisty brak jego bezstronności.

Zaistniała okoliczność stanowi podstawę do wyłączenia sędziego co potwierdzone zostało również orzeczeniem Sądu Najwyższego Izby Wojskowej z dnia 8 lutego 2012 r. w sprawie WO 30/11.

Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa umyślnego, ściganego z oskarżenia publicznego złożone zostało w obecności prokuratora wojskowego, który mimo prawnego obowiązku ścigania takiego czynu nie podjął żadnych czynności procesowych w sprawie.

Na kolejnym posiedzeniu Sądu w sprawie Kp 11/13 w dniu 26 czerwca 2013 r. sędzia ppłk Robert GMYZ poinformował mnie, że mojemu zawiadomieniu o popełnieniu przez niego przestępstwa nie został nadany bieg albowiem nie ma dowodu, że zawiadomienie zostało złożone do prokuratury.

W tym miejscu godzi się wspomnieć, że nadal obowiązuje art. 304 § 2 kpk, a w identycznej sytuacji przed Sądem Rejonowym dla Warszawy Śródmieścia w II Wydziale Karnym przed którym także jest rozpoznawane zażalenie na postanowienie prokuratury  o odmowie wszczęcia śledztwa, w którym występuję w charakterze pokrzywdzonego, złożyłem do protokołu posiedzenia sądu zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Zawiadomienie to zostało przekazane z Sądu do właściwej prokuratury. Posiedzenie to odbywało się jawnie, z udziałem publiczności, a Sąd  zezwolił na rejestrację jego przebiegu przy pomocy urządzenia rejestrującego obraz i dźwięk.

Nie jest możliwe aby w oparciu o ten sam stan prawny (ustawa kodeks postępowania karnego obowiązuje przed sądami powszechnymi i wojskowymi) możliwe było wydanie całkowicie odmiennych decyzji procesowych w tym samym przedmiocie-jawności posiedzenia i zezwolenia na jego rejestrację.

Sędzia ppłk Robert GMYZ pogwałcił moje prawo, jako pokrzywdzonego w sprawie, do jawnego jej rozpatrzenia. Jest to działanie celowe i zamierzone. Jawność takiego posiedzenia gwarantuje przecież obowiązująca Konstytucja, a co dodatkowo zostało potwierdzone w Uchwale Sądu Najwyższego z dnia 28 marca 2012 r. (sygn. I KZP 26/2011) w sprawie jawności posiedzeń sądowych i postanowieniu Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia II Wydział Karny w sprawie II Kp 377/13.

Sprawa Kp 11/13 rozpoznawana przed Wojskowym Sądem Okręgowym w Warszawie dotyczy zażalenia na postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa w sprawie zorganizowanej grupy przestępczej o charakterze zbrojnym funkcjonującej w strukturach prokuratury i sądów wojskowych. Bezprawne wyłączenie jawności posiedzenia sądu w tej sprawie ma ułatwić uwolnienie od odpowiedzialności karnej członków tej grupy.

Żądam ścigania karnego sędziego ppłk Roberta GMYZA.

 

sędzia w stanie spoczynku

ppłk rez. Mariusz Lewiński

 

 

Już wkrótce kolejne dokumenty i fakty demaskujące przestępców z sądów i prokuratur wojskowych.

Advertisements

8 uwag do wpisu “Grupa przestępcza w sądzie wojskowym

  1. Małgosiu, uzasadnienia sądu wojskowego są przepocieszne. Nie zapomnę tego uzasadnienia o odmowie rejestracji, w którym sąd raczył się odnieść do naszych notek i filmów w Internecie. Ale fakt, to są normalni kombinatorzy-przestępcy, którzy jak najwiecej starachją się ukryć i znamotać

  2. Spójrzmy na temat z punktu widzenia historycznego. Jeżeli dziś media informują, że kolejny szef Naczelnej Prokuratury Wojskowej PRL, Henryk K został oskarżony przez IPN za bezprawne pozbawianie wolności. Jako sędzia pozbawił bezprawnie wolności trzech działaczy opozycji.
    Jak podaje prasa ten pan w okresie 1984-1990 był naczelnym prokuratorem wojskowym, a w okresie 1985-1989 sędzią Trybunału Stanu.
    Czy taka osoba nie maiła wpływu na dobór osób do obecnej prokuratury? Przecież w obecnej Naczelnej Prokuraturze Wojskowej nie brakuje osób sprawujących odpowiedzialne funkcje w aparacie sprawiedliwości w stanie wojennym, gdy tak lekka ręką wymierzano kary więzienia za przechowywanie ulotek. Oczywiście w odpowiednim czasie gorliwie wszystkie kary uchylono. Ci co wymierzali, chyba później uchylali.
    Przyjdzie czas, gdy inaczej spojrzymy na bezprawie obecnych prokuratorów. Dziś, jakby nikogo to nie obchodzi, a przecież to bezprawie jest prostym kontynuowaniem sposobów działania prokuratury wojskowej z poprzednich lat. Zawsze łączy arogancja wobec prawa i poczucie bezkarności.
    General Henryk K , były szef NPW też czuł się bezkarny, a wojskowi prokuratorzy robili wszystko, by nie odpowiedział za bezprawie.
    TP

  3. Jedno, co łączy tych wojskowych sędziów i prokuratorów, tego generała Henryka K i tego sędziego G, jest ich stosunek do obowiązującego prawa. Sędziemu nie przeszkadza, że on z krzyżem na piersi łamie prawo i sądzi, że gdy usunie publiczność z sali rozpraw, to może popełniać przestępstwo.
    Niedaleko pada jabłko od jabłoni.A od kogo sędzia G miał nauczyć się stosowania prawa? Oczywiście nie byłoby takiej arogancji i bezprawia, gdyby nie przyzwolenie władz. Tak, jak kiedyś władze pozwalały generałowi Henrykowi K na łamanie prawa i bezprawne pozbawianie ludzi wolnośći, tak i obecnie spółka sędziowsko-prokuratorska usiłuje ukręcić łeb sprawie i uchronić od odpowiedzialnosci przestępcę w wojskowym mundurze, a dodatkowo togistę wojskowego.
    Niby czasy mamy inne, a bezprawie w wojskowej Temidzie w dalszym ciągu ma się dobrze.
    I pomyśleć, że o tym wie Prokurator Generalny i Prezes Sądu Najwyższego.

  4. Nie tylko oni wiedzą. Wie o tym minister sprawiedliwości, premier, prezydent i co z tego? W to im graj! Usłużna spółka, za stosowne gratyfikacje „podstolne”, „stanowiskowe” i inne, wykona każde zadanie. Im bardziej niezgodne z prawem, tym chętniej i szybciej. Folwark prywatny, pdrodzy panowie. Folwark prywatny!

  5. Otóż szanowni Państwo nie tak do końca jak piszecie.
    Dzisiejsza świadomość oraz możliwości OBYWATELI (tych prawdziwych i prawych) są dużo większe niż z okresu PRL. Tego stanu są również światli Ci, którzy zasiadając w wymiarze sprawiedliwości w sposób ciągły i w porozumieniu łamią prawo.
    Większość wie jak dokumentować te patologie i jak zbierać dowody – bo będą one potrzebne.
    To że jeszcze pseudo sędziowie i prokuratorzy sobie pozwalają na bezprawie to tylko pozorna i chwilowa próba obrony i odsunięcia od siebie odpowiedzialności i stety są oni tego świadomi.
    Najważniejszym jest, skrupulatnie i dokładnie wszystko dokumentować, zbierać dokumenty.
    I pamiętajcie, każde orzeczenie, które zostało wydane w wyniku przestępstwa jest NIEWAŻNE.

  6. Trzeba przyznać, że ppłk. Lewiński robi kawał dobrej roboty i ciekawe jak długo jeszcze będzie kiszona ta patologia.
    Obserwując tą sprawę jak i inne-podobne nasuwa się pytanie ile jeszcze osób musi ponieść ofiarę aby rozliczyć tą grupę przestępczą i dlaczego znów obywatele będą musieli płacić odszkodowania tylko dlatego że władze przyzwalają na bezprawie?
    Widząc wydane orzeczenia, wyroki sprzeczne z literą prawa, oparte na kwasi dowodach lub poprzez poświadczanie nieprawdy to mam wrażenie, że to nie tylko obywatel jest ofiarą ale przede wszystkim Państwo Polskie, Konstytucja RP i inne przegrywają z grupą przestępczą. Tu jest największa ofiara – Państwo Polskie, które winno urzeczywistniać zasady demokracji przegrywa w obliczu bezprawia.

  7. Z pewnością Pan Sędzia wykazał się niezwykłą odwagą i heroizmem. Niewiele osób stać na takie poświęcenie i czyn. Znaczna większość wiedząc co się dzieje w obawie przed zemstą siedzi cicho i przystaje na bezprawie. Mimo, iż Panu Lewińskiemu odebrano immunitet i próbowano go zdyskredytować, straszyć i co by nie tylko, myślę iż niedługo będzie bardzo ważną personą.
    Na chwilę obecną, obserwując rozwój tych spraw lepiej aby Panu Sędziemu włos z głowy nie spadł.

  8. jak przeczytalam tytul, to piswzera mysl jaka mi przyszla do glowy: to czym w takim razie pisze kobieta?:)a z tym migalskim to celne uwagi. no i gratuluje: bardzo zgrabna notka. chcialabym napisac cos kontrowersyjnego, albo chociaz obscenicznego, zeby zwrocic na siebie wieksza uwage, ale nic mi nie przychodzi do glowy. powiedzialambym chociaz „dupa”, ale migalski tez to juz wymyslil. jaka ja nudna jestem i bez polotu:)wszystkiego dobrego w Nowym i wielu jeszcze takich smiesznych notek!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s