Provident tupie nogą na Rostowskiego

 

1659101355_provident_rrso

Alicja Kopeć, członek zarządu Providet Polska. Fot. newseria.pl

Provident nie chce odgórnego wyznaczenia limitu kosztu kredytu i pożyczki, czyli „sztucznego” określania rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania (RRSO), bo tą – jak twierdzi Alicja Kopeć, członek zarządu Provident Polska – określa rynek.

Przypomnę, że propozycje uregulowania rynku parabanków, które przygotowało ministerstwo finansów, zakładają m.in. wprowadzenie maksymalnego limitu RRSO, ewidencję firm pożyczkowych, rozszerzenie kompetencji KNF umożliwiając jej kontrolę i karanie parabanków oraz znaczne podwyższenie sankcji za łamanie prawa. Miałby on uniemożliwić firmom pożyczkowym pobieranie wysokich prowizji i ukrytych opłat dodatkowych od udzielanych pożyczek.

Na temat propozycji zmian regulacji prawnych ministerstwa finansów pisałam niespełna tydzień w artykule pt. „Galopujące pomysły, kataklizm bliski”.

– Nie może być zmiany sposobu liczenia RRSO, bo to jest mechanizm, metodologia, która jest częścią dyrektywy, uregulowana w załączniku do dyrektywy o kredycie konsumenckim – wyjaśnia Alicja Kopeć. – W tym zakresie jest to obowiązek ustawodawcy polskiego, żeby po prostu dokładnie przepisać to, co jest zapisane w dyrektywie, do polskiego prawa i tak też zostało zrobione. Rozumiem, że firmy oferujące krótkoterminowe kredyty, uważają, że nie powinno być limitu na RRSO jeśli chodzi o ich produkty. Zgaduje, że taka jest ich intencja, bo rzeczywiście, biorąc pod uwagę ten bardzo krótki okres, na który udziela się kredytu, ten RRSO musiałby być naprawdę bardzo wysoki, bo rzeczywiście nie jest to może najlepsza miara do oceny kosztów kredytu, które są krótkoterminowe. My natomiast uważamy, że oczywiście dyskusja jest potrzebna, natomiast chcielibyśmy jednak, żeby ewentualnie tego typu idee były jednak dyskutowane z rynkiem, żeby przenieść pewne nasze doświadczenia, ale też banków, bo pamiętajmy, że taki limit nie będzie dotyczył tylko firm pożyczkowych, ale również szeroko rozumianego rynku finansowego, czyli SKOK-ów, banków. No i też chcielibyśmy, żeby efekt nie był taki, że cześć klientów pójdzie do czarnego rynku, do szarej strefy. Uważamy, że ta dyskusja jest potrzebna z naszym udziałem.

Zdaniem Kopeć, koszt kredytu powinien uwzględniać specyfikę danego rynku finansowego, przede wszystkim okres, na jaki udzielona jest pożyczka oraz potrzeby klientów firm pożyczkowych.

– To nie jest narzędzie, które jest powszechnie stosowane w Europie, wiec wydaje mi się, że dyskusja jest naprawdę potrzebna – konkluduje Alicja Kopeć i dodaje: – W niektórych krajach jest, w innych nie jest. Jest to idea nie do końca akceptowalna wszędzie, a skoro tak, to są jakieś powody, które sprawiają, że są kraje, np. Wielka Brytania, gdzie nie ma tego typu limitów.

W ocenie Alicji Kopeć brak limitów RRSO w wielu krajach UE stanowi ważny argument do tego, by do dyskusji nad przygotowywaną ustawą włączyć rodzimy rynek. Tylko jakich argumentów, poza wielkością zysków naturalnie, będzie ten rynek używał i czy jego głos jest aby w pełni podyktowanym dobrem klienta i rynku, a nie stopniem zapełnienia własnych kieszeni gotówką? Jaki sens ma tworzenie martwych przepisów, które w ogólnym rozrachunku popchną szarą strefę do jeszcze intensywniejszego rozwoju, bandyckich, wręcz mafijnych zasad w niej panujących oraz pozostaną nie bez wpływu na rynek polski bankowy?

Ani Rostowski, ani zarząd Provident Polska (który wyraźnie chce błysnąć intelektem na tle resortu finansów) nie powinny wsadzać kija w mrowisko, bo argumenty zarówno jednej jak i drugiej strony mają na celu jedynie zaspokojenie własnych (czytaj – prywatnych) potrzeb. Finansowych ma się rozumieć.

W artykule wykorzystano materiały serwisu newseria.pl

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s