Osadzony nr 3/13

Endy Gęsina-Torres, dziennikarz TVP, autor prowokacji dziennikarskiej mającej ujawnić co dzieje się za murem zamkniętego i pilnie strzeżonego obozu dla cudzoziemców w Białymstoku, został oskarżony o składanie fałszywych zeznań i podrabianie dokumentów.

Przemoc, szykanowanie, rasizm. To codzienność w zamkniętym, strzeżonym obozie dla cudzoziemców w Białymstoku. W innych zapewne nie jest lepiej. Ale, to właśnie tutaj co chwilę wybuchają bunty, osadzeni (tak mówi się o przebywających  obozach cudzoziemcach) podejmują głodówki by zwrócić uwagę na swoje prawa. To w białostockim obozie jeden z osadzonych zaszył sobie usta na znak protestu. Jak dotrzeć do obozu, jak porozmawiać z osadzonymi w nim cudzoziemcami? Jak nakłonić ich do mówienia, złożenia zeznań? Trzeba tam być, dzielić z nimi los.

Endy Gęsina-TorresDziennikarz TVP, Endy Gęsina-Torres, korzystając ze swojego kubańskiego pochodzenia, dał się zaaresztować i umieścić w obozie dla uchodźców w Białymstoku by móc na własne oczy przekonać się o sytuacji cudzoziemców i zebrać materiał do programu. W chwili zatrzymania przez policję, podając się za uchodźcę, przedstawił się fikcyjnym nazwiskiem i opowiedział historię o tym, jak przekraczał granicę z Białorusią. Torres zrobił to by nagrać materiał dla programu o warunkach życia w takich obozach – to była dziennikarska prowokacja. Udało się. Zatrzymany przez policję i odwieziony najpierw do aresztu, a dwa dni później – do zamkniętego, strzeżonego obozu dla uchodźców, dopiął swego.

W obozie, dostał nr 3/13 i wpadł w reżim więzienny. Spędził tam zaledwie trzy tygodnie, ale w podłych warunkach, traktowany jak przestępca. Obserwował, słuchał i nagrywał. Cały czas miał przy sobie włączoną ukrytą kamerę. Poznał historię cudzoziemców gnębionych psychicznie i fizycznie. Nagrał materiał, ale został zdemaskowany przez straż graniczną, a prokuratura postawiła mu poważne zarzuty: składanie fałszywych zeznań i podrabianie dokumentów. Dziś stanął przed białostockim sądem jako oskarżony.

– Interes społeczny wymagał, by przedstawić to, co dzieje się w ośrodku. A innej możliwości dla dziennikarza, by dostać się do środka i przedstawić rzeczywisty stan, nie było – powiedział przed sądem.

Aparat władzy – jak widać – boi się dziennikarzy, w przeciwnym razie żadna dziennikarska prowokacja ujawniająca bezprawie, nie byłaby pretekstem do represji tylko wskazówką, co należy zmienić, co naprawić.

Link do programu Endiego Gęsiny-Torresa znajduje się TUTAJ

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s