Kto zaśpiewa Grodzką?

Libretto do opery o Grodzkiej napisze Pacewicz z Gazety Wyborczej. Umarła moja wrażliwość muzyczna.

Czytam Weekendową Piątkę Michała Karnowskiego i oczom moim ukazują się słowa, które z łatwością składam, ale ich sensu nie pojmuję. Michał Karnowski pisze: „Jest szansa, że województwo mazowieckie otrzyma 220 milionów złotych z ministerstwa finansów. Pytanie krótkie: ile z tej kwoty wyda na sfinansowanie opery o rzekomej transseksualistce Annie Grodzkiej, którą u dziennikarza „Wyborczej” Piotra Pacewicza zamówiła podległa władzom Mazowsza Warszawska Opera Kameralna? Pół miliona? Milion?”. Rozwijając myśl Karnowskiego pytam zatem, czy wskrzeszą Giuseppe Verdiego by skomponował muzykę? Wszak Konarzewska i Pacewicz z GW już porównali operę o Grodzkiej do La Traviaty.

Tęczowa Traviata

Jak można porównać Traviatę, opartą na powieści Aleksandra Dumasa (syna) pt. „Dama kameliowa” do czegoś co jeszcze nie istnieje? Widocznie Pacewicz i Konarzewska chcą zająć w historii miejsce obok twórców największych oper. Zachwyt autora nad własnym, nieistniejącym jeszcze „dziełem” jest dość… kuriozalny. Czy Pacewicz, Konarzewska i kompozytor NN są w stanie przebić Verdiego i Dumasa? Proponuję posłuchać „Sempre libera”, arii Violetty z Traviaty w wykonaniu Marii Callas i odpowiedzieć sobie na pytanie, czy życie Bęgowskiego jest na tyle atrakcyjną historią by dało kanwę do stworzenia dzieła mogącego konkurować z Traviatą i oczywiście na tyle atrakcyjnego by największe sławy sceny polskiej sięgały po ten repertuar?

 

 

Pierwowzorem Violetty z Traviaty jest Małgorzata Gautier, główna bohaterka „Damy kameliowej”. Ta z kolei, jest postacią literacką, dla której pierwowzorem była kurtyzana Marie Duplessis, kochanka Aleksandra Dumasa. Czy – idąc tropem Konarzewskiej i Pacewicza – Krzysztof Bęgowski vel Anna Grodzka jest jakąś wyjątkową osobistością powiązaną w jakiś towarzyski sposób z publicystami Gazety Wyborczej? Co jego/ją wyróżnia? Sukienka czy męskie genitalia pod nią? A może przyszli autorzy libretta chcą pisać nie dla idei tylko wyłącznie dla sławy i pieniędzy? Nie małych jak sądzę. Publicznych.

Bez względu na mój poziom zdumienia samym pomysłem tworzenia za publiczne pieniądze opery o uśpionym czy aktywnym (wszystko jedno) oficerze operacyjnym Krzysztofie Bęgowskim obecnie noszącym kieckę i posługującym się nazwiskiem Anna Grodzka, nie dziwi mnie wcale informacja, że libretto tego „dzieła” napisać miałby Piotr Pacewicz z Gazety Wyborczej, z Martą Konarzewską czy bez niej. Zachodzę w głowę, który z kompozytorów wyprodukuje nuty? Piotr Rubik? Mógłby, wszyscy klaskaliby w takt rzewnych a-moli i skocznych d-durów.

Towarzysz Grodzka

O czym ta opera miałaby traktować? O czerwonym towarzyszu wyszkolonym na sowieckich kursach i po szkole podchorążych, biznesmenie, psychologu, agencie służb specjalnych, który na rozkaz z Moskwy gotów jest nawet paradować babskich ciuszkach i pozwalać mówić do siebie „kochana”, czy o tych bredniach z tolerancją dla jego rzekomej inności? I kto zagrałby Grodzką? Jakiś tęczowy super hero? Bo przecież nie Bernard Ładysz!

http://wpolityce.pl/artykuly/31712-co-laczy-wrazliwa-anne-grodzka-z-bylym-dzialaczem-pzpr-krzysztofem-begowskim-wszystko

Po lekturze wielu artykułów, dokumentów, po obejrzeniu filmu pt. „Trans-akcja” wyprodukowanego przez HBO (z Krzysztofem Bęgowskim/Anną Grodzką nie udało mi się na ten temat porozmawiać) jestem wręcz pewna, że żadnej operacji nie było (powiększanie piersi to skomplikowany zabieg wymagający miesięcy rekonwalescencji), a Bęgowski po wykonaniu zadania znowu wskoczy w spodnie i oświadczy, że mu się odmieniło i nie jest, nie był i nie będzie żadną babą! Osioł go kopnął, wpadł do studni, wszystko jedno, stąd był uraz, ale teraz wszystko wróciło do normy i Krzysztof jest znów Krzysztofem nie Anną. Także Janek Pospieszalski pisze, że („Tresowanie przez oswajanie”, niezależn.pl) „o szczegółach anatomicznych Grodzka milczy, bo przecież ‘płeć ma się w sercu i w duszy’”.

???????????????????
Fot. 3obieg.pl / 28.08.2013

Czyż gołym okiem nie widać, że ten cały kabaret w sukience jest grą operacyjną mającą na celu chyba tylko skupienie wokół Bęgowskiego całego środowiska gejowsko-jakiegoś tam, by wszystkich z łatwością zewidencjonować i wykorzystywać gdy tylko zajdzie taka potrzeba? Służby w Polsce Ludowej już raz taki numer wywinęły, ale wówczas nie przebierały swojego w sukienki i wyszło jak wyszło. Teraz będzie lepiej, mają swojego w środku. Nawet pierwszy walczący gej – Robert Biedroń – sam wlazł w ten kociołek bez szczególnego zapraszania i jeszcze wciągnął wszystkich swoich przyjaciół i koleżanki lesbijki. Sami stworzyli sobie getto i sami, na własną prośbę, dali się w nim zamknąć, nie zdając sobie na razie z tego sprawy.

Fragment z bloga Anny Grodzkiej, wpis pierwszy z 23 sierpnia 2011 roku, czyli z okresu kampanii wyborczej: „Całe swoje świadome życie miałam przekonania lewicowe. Wiele lat byłam wyborcą SDRP, a potem SLD. Ale nie tylko głosowałam na lewicę, ale również aktywnie pracowałam dla partii nie zabiegając o partyjne funkcje. Robiłam to dopóki byłam przekonana, że moja praca umacnia lewicowy punkt widzenia i lewicowe wartości. Nie zmieniłam przekonań i nigdy nie zmienię!”

Jak to właściwie jest z tą najsłynniejszą Anną w Polsce?

Cóż, każdego faceta można odziać w damskie fatałaszki i choć wygląda wówczas groteskowo może uchodzić za babę, z przymrużeniem oka. Gdy jednak wypełni się pęcherz, a chłop w kiecce pobiegnie do ustępu, wygra odruch, naturalna niczym nie mącona potrzeba skierowania kroków tam gdzie nie tylko pęcherz, ale i rozum każe – do drzwi z trójkącikiem. Bez względu na kieckę, nawet najbardziej szykowną. I jak tu mówić o kobiecej naturze Krzysztofa Bęgowskiego?

Fot. 3obieg.pl / 28.08.2013
Fot. 3obieg.pl / 28.08.2013
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s