Horror kulinarny a la dr Lecter

Dzisiejsze porządki w komputerze szybko przeniosły się na półki z książkami. Odnalazłam tam stary zeszyt, zielonkawy, z pożółkłymi kartkami. Są tam głównie przepisy na ciasta, pieczenie, sosy i inne dobroci. Konfitura z wiśni wg. przepisu z tego zeszytu rzuca na kolana, a kaczka z jabłkami napełnia zapachem cały dom i kompletnie odbiera rozum.

Copper pans in old kitchen

 

Ale dziś podzielę się przepisem wklejonym do tego zeszytu, a wyrwanym uprzednio z jakiegoś starego kolorowego magazynu. Nie mam pojęcia czy kiedykolwiek kuchnia babci była świadkiem gotowania tego co proponuje stara receptura. Jest to bowiem przepis na potrawę, którą uważam za tak przerażającą, że z powodzeniem mogłaby by być serwowana podczas wytrawnej kolacji u dr Hannibala Lectera – paszteciki z mózgu w cieście francuskim.

 

 

Przygotuj: 2 mózgi cielęce lub 1 mózg wołowy, sól, pieprz, 1 łyżka masła, 1 cebula, 1 łyżka mąki, ½ szklanki bulionu, 2 łyżki śmietany, 2-3 łyżki sucharka, 3 żółtka, ¼ cytryny. Do tego ciasto francuskie i 1 jajo na posmarowanie.

Ciasto francuskie należy rozwałkować na pół palca grubości, wycisnąć szklaneczką dwa razy tyle krążków ile chcemy mieć pasztecików. Z połowy wycisnąć jeszcze mniejszy krążek wielkości złotego (onegdaj złoty miał większą średnicę niż obecnie), nasmarować całe krążki jajem, przykryć wyciętymi i tak upiec. Ciasto pozostałe z wycięcia odpiec osobno (pisownia oryginalna) aby służyło za nakrywkę do pasztecików lub do ozdoby jarzyny, sztuki mięsa itd.

Ragu mózgowe robi się sposobem następującym: na osiemnaście pasztecików ciasta francuskiego wziąć dwa mózgi cielęce lub mózg wołowy, osiągnąć (nie wiem co to znaczy), włożyć do zimnej wody, oczyścić z plew, pokrajać w kawałki, posolić i popieprzyć. Usmażyć w maśle drobno usiekanej i wyciśniętej z soku cebuli, podrumienić w tym łyżkę mąki, wlać trochę bulionu i zagotować. Włożyć parę łyżek śmietany, mózgi zmieszać, niech się zagotują, na koniec wsypać trochę sucharka, rozbić trzema żółtkami. Skoro zgęstnieje nakładać wprzód upieczone ciastka francuskie (w środku próżne) tym ragu. Przed wydaniem wstawić do pieca, aby się ogrzały i zapiekły z wierzchu.

Dla odmiany smaku można do gotowania ragu wcisnąć trochę soku cytrynowego, otrzeć trochę cedru lub gałki muszkatołowej dla zapachu.

Jak dotąd tego specjału nie miałam okazji kosztować (głęboko w to wierzę), a już z pewnością nie przygotowywałam. Początkowo chciałam nawet szukać zdjęcia, które mogłoby okrasić tę recepturę, ale zaniechałam. Paszteciki z mózgu w cieście francuskim niech pozostaną jedynie skrawkiem starej gazety wklejonym w pożółkłe kartki starego zeszytu.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s