Janet Yellen nową szefową Fed?

Z Białego Domu wyciekła informacja. Nie jedna zapewne, ale ta mnie zainteresowała, ponieważ pragnący pozostać anonimowym pracownik Białego Domu wyjawił, że Prezydent Barack Obama planuje zmianę na stanowisku szefa banku centralnego Stanów Zjednoczonych czyli Rezerwy Federalnej (Fed). Dotychczasowy szef Fed, Ben Bernanke miałby ustąpić miejsca swojej koleżance, wiceprezes Fed Janet Yellen.

 

Janet Yellen
Janet Yellen

Zmiana szefa Fed nie jest niczym nadzwyczajnym, ponieważ kadencja Bena Bernanke kończy się w styczniu 2014 roku. Wówczas to właśnie mogłaby zastąpić go 67 letnia Yellen. Jej nominacje musiałby jeszcze zatwierdzić Senat.

Zastanawia mnie jednak ten anonimowy pracownik Białego Domu. Bo jeśli to jakaś istotna osoba to jaki ma sens puszczanie takich przecieków? Na pierwszy rzut oka świadczy o zupełnej niekompetencji, ale trudno uwierzyć, by tacy ludzie mogli pracować z prezydentem. Jeśli tym anonimowym jest jakiś pośledni urzędniczyna, to pogratulować tylko administracji prezydenta, że dopuszcza do tak ważnych informacji kompletnych głupców. Ale prawdę mówiąc, ani jedna, ani druga wersja mnie nie przekonuje. Zwłaszcza, że to właśnie dziś o 15.00 czasu lokalnego, czyli o 21.00 czas polskiego, prezydent Obama ma ogłosić nominację Janet Yellen.

Byłaby to pierwsza kobieta nasta stanowisku prezesa Fed czyli amerykańskiego banku centralnego. Objęłaby stery Fed w bardzo trudnym okresie dla rządu (ha!, rządu! dobre sobie) i gospodarki USA, ale oczekuje się – jak pisze Associated Press – że będzie kontynuować politykę Bena Bernanke, ponieważ to ona była od kilku lat najbliższą współpracowniczką szefa Fed. Uważana jest za współtwórczynię polityki Rezerwy Federalnej polegającą na utrzymywaniu stóp procentowych na możliwie najniższym poziomie w okresie ostatniego kryzysu finansowego by w ten sposób ratować gospodarkę. Yellen inicjowała też inne posunięcia mające na celu pomoc dla przedsiębiorców. Ponadto, była uważana za prawie pewną następczynię Bernanke po wycofaniu się wyścigu o to stanowisko Larry’ego Summersa, uważanego obecnie za “numer 2″ w Fed.

Associated Press przekonuje, że zatwierdzenie nominacji Yellen przez Senat będzie zaledwie formalnością. Przewodniczący komisji Senatu ds. banków, Tim Johnson, określił kandydaturę Yellen jako “doskonałą” i wyraził przekonanie, że będzie ona “doskonałym prezesem Fed”.

Bernanke objął Fed po Greenspanie i natychmiast niemalże zaczął walczyć z kryzysem. Kierował Rezerwą Federalną przez 8 lat i w znacznej mierze przyczynił się do wyprowadzenia gospodarki USA z najgorszego kryzysu finansowego od lat 30. ub. wieku. Do ratowania gospodarki Bernanke zastosował szereg radykalnych, ale i kontrowersyjnych posunięć, m. in. udzielał przeżywającym kłopoty wielkim bankom olbrzymich “zastrzyków” pieniędzy, obniżył prawie do zera oprocentowanie kredytów krótkoterminowych i wykupił obligacje skarbowe na sumy sięgające bilionów dolarów aby obniżyć oprocentowanie kredytów długoterminowych. Ten proces wciąż trwa i końca nie widać.

– Rynki finansowe były zszokowane, kiedy amerykańska Rezerwa Federalna ogłosiła 18 września, że nie ograniczy programu „łagodzenia ilościowego” (QE) – pisze na stronach Project Syndicate Martin Feldstein (amerykański ekonomista, profesor ekonomii na Uniwersytecie Harvarda, przewodniczący i CEO Narodowego Biura Badań Ekonomicznych). – Prezes Fed, Ben Bernanke, powiedział wówczas, że Fed będzie nadal skupował co miesiąc długoterminowe papiery wartościowe za 85 miliardów dolarów.

Feldastein wyjaśnia, że zrozumienie nieoczekiwanego zwrotu w planach Fed może pomóc w przewidzeniu, co zdarzy się dalej.

– Kiedy Ben Bernanke ogłosił w maju, że Fed zamierza przykręcić „łagodzenie ilościowe” (QE), inwestorzy zaczęli przypuszczać, że pewne ograniczenie w tempie skupu aktywów może zacząć się od początku jesieni – czytamy. – W rezultacie oprocentowanie dziesięcioletnich obligacji skarbowych wzrosło o prawie 50 punktów bazowych, z 1,66 procent na dzień pierwszego maja do 2,13 procent na początku czerwca. Konferencja prasowa Bena Bernanke po kolejnym posiedzeniu Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC), która odbyła się 19 czerwca, spowodowała dalszy wzrost oprocentowania – do 2,5 procent na dzień pierwszego lipca, a potem do 2,92 procent tuż przed wrześniowym spotkaniem Fed. Krótko mówiąc rynek wyraźnie oczekiwał, że zakręcania kurka rozpocznie się we wrześniu i że skup aktywów skończy się w połowie 2014 roku.

Dalej autor wskazuje na trzy powody, dla których Fed zmienił kierunek działania tak dramatycznie.

– Jedna możliwość jest taka, że Bernanke i inni członkowie FOMC – w szczególności wiceprzewodnicząca Janet Yellen oraz szef nowojorskiego oddziału Fed, Bill Dudley – nigdy nie mieli zamiaru zakręcić kurka. Ich wcześniejsze oświadczenia miały na celu jedynie zapewnienie członków FOMC, którzy chcieli zakończenia QE, że kierownictwo wsłuchuje się w ich argumenty i traktuje je poważnie. Dzięki temu przeciwnicy QE nie głosowali przeciwko większościowemu stanowisku FOMC, co sugerowałoby rozłam w Fed i brak szacunku dla Bernanke. Jeżeli to wytłumaczenie jest prawdziwe, liderzy Fed będą prawdopodobnie kontynuować nieograniczony program skupu aktywów także w przyszłym roku.

Uzupełniając przemyślenia Feldsteina można wnioskować, że Yellen rzeczywiście będzie kontynuowała dotychczasową politykę Fed, ale aby osiągnąć cel trzeba usunąć i tak już nadwątlony autorytet Bernanke.

Dla formalności wspomnę jeszcze o pozostałych dwóch możliwościach, o których w swoim artykule wspomina Feldstein. Otóż drugie możliwe wytłumaczenie wg. amerykańskiego ekonomisty mówi o tym, że Bernanke, Yellen i pozostali, „naprawdę chcieli ograniczyć QE we wrześniu, ale przestraszyli się tego, jak szybko długoterminowe stopy procentowe zaczęły rosnąć w reakcji na ich wstępne wystąpienia” – pisze autor.

– Bernanke mówił na czerwcowej konferencji prasowej, że jest tym zaskoczony, podczas gdy oprocentowanie podskoczyło wtedy jedynie o około 50 punktów bazowych – czytamy. – We wrześniu było to już 125 punktów bazowych, czyli prawie trzy procent. Rynków najwyraźniej nie przekonało oświadczenie Bernankego, że wolniejsze tempo zakupu aktywów nie oznacza końca polityki łatwego pieniądza. W ten sposób Fed już osiągnął znaczący wzrost oprocentowania bez konieczności ograniczania QE. Nawet gdyby gospodarka rozwijała się w szybkim tempie, ten wzrost uderzyłby w rynek nieruchomości i inne sektory gospodarki podatne na zmianę długoterminowych stóp procentowych. Trzeci scenariusz zakłada, że aktywność gospodarcza wyraźnie zwalnia, w związku z tym jej dalsze tempo będzie uzależnione od coraz wyższych stóp procentowych.

Cokolwiek stanie się zatem dziś wieczorem polskiego czasu (o 21.00), nie spodziewam się zmiany w polityce Fed. Yellen z całą pewnością rewolucji żadnej nie poczyni.

Źródła: Associated Press, Obserwator Finansowy, PAP, Project Syndicate

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s