Putin bierze Ukrainę

Media zdawkowo informują o wydarzeniach w Kijowie. O tym, że do strajków przyłączyli się studenci wspominają jedynie, nie rozwijając tematu. Owszem, tam gdzie są zamieszki są też kamery, ale komentarza i wyjaśnienia powodów tych wydarzeń widz już się nie doczeka. Krew w telewizji dobrze się sprzedaje, a opowiadać kto, kogo, za co… Po co? To z resztą nie leży w interesie władzy, dlatego sza.

Zobacz kosmos na własne oczy!

Największym wydarzeniem roku 2013 jest spodziewany przelot komety ISON (inaczej C/2012 S1), która już wiele miesięcy temu została okrzyknięta przez naukowców kometą stulecia – jako jedna z najjaśniejszych komet w historii. Kometa już jest widoczna gołym okiem, 28 listopada zbliży się do Słońca na bardzo bliską – w kategoriach astronomicznych – odległość 1,8 mln km, a najbliżej Ziemi powinna się znaleźć w okolicach Bożego Narodzenia.

J-23 nadawał z Olsztyna

W 1967 roku Olsztyn stał się na moment planem filmowym dla pierwszego polskiego serialu o super agencie Hansie Klossie. Nie całe miasto oczywiście zamieniło się w plan filmowy lecz zaledwie jego część, ale i to było dla mieszkańców nie lada atrakcją. Ktoś nawet na widok jadących po starówce niemieckich czołgów krzyknął ze szczęścia: „Nasi wrócili, nareszcie zrobią porządek”.

Granice sztuki

Obiecałam sobie dawno nie wchodzić do Muzeum Sztuki Nowoczesnej by nie doznać… zniesmaczenia, ale nie wytrzymałam. Obejrzałam „W sercu kraju”. Wyszłam ubrudzona sztuką.

Andrzej Duszak protestuje przed Sądem Okręgowym w Olsztynie, fot. M. Pietkun

Wojny domowe

  Andrzeja Duszaka po raz pierwszy spotkałam pod sądem w Olsztynie w czwartek, 31 października. Stał tam już dobę i raził w oczy sędziów. Stał z zawieszoną na szyi tablicą, na którą przykleił zdjęcia swoich dzieci: 6-cio letniej Wiktorii i 5-cio letniego Kacpra oraz apel „Oddajcie dzieciom ojca”.     – Cały Andrzej – skwitowała…

Lata dwudzieste, lata trzydzieste na fotografiach

Dwudziestolecie międzywojenne kojarzy mi się nie wiedzieć dlaczego z Warszawą i z Dołęgą-Mostowiczem. Dalej majaczą Hemingway, sterowce i pogrzeb Marszałka. Ten ostatni głównie z powodu babci Janinki, która na pogrzebie była, mocno go przeżyła i często o nim opowiadała. To nie jedyne skojarzenia oczywiście, ale zapytana o lata dwudzieste i trzydzieste najpierw mam przed oczami…

3 listopada 1984 roku nie było żałoby narodowej

3 listopada 1984 roku. Sobota. Zimno, szaro, deszczowo. Polacy w żałobie. Nie, nie ogłoszono żałoby narodowej, bo kimże był dla czerwonych władz jakiś tam ksiądz by ogłaszać po nim żałobę narodową? Co innego dziś! Po ostatnim komunistycznym premierze, choć media wolą pamiętać wyłącznie jego premierostwo po wyborach z czerwca 1989 roku – pierwsze „nie komunistyczne”.