Jak korporacje, banki i fundusze inwestycyjne czerpią zyski z łamania praw człowieka?

Fundacja CentrumCSR.pl w październiku tego roku opublikowała raport pt. „Brudny zysk. Jak korporacje, banki i fundusze inwestycyjne czerpią zyski z łamania praw człowieka”. Wynika z niego m.in., że największe europejskie grupy finansowe np. Allianz, ING, BNP Paribas, Commerzbank, Deutsche Bank i UniCredit, ponoszą pośrednią odpowiedzialność – finansując działalność korporacji i firm – za liczne przypadki naruszeń praw człowieka i zniszczenia środowiska naturalnego w Krajach Rozwijających się. Raport wskazuje również firmy i korporacje finansowane przez wymienione grupy finansowe, czerpiące brudne zyski z pracy przymusowej, nielegalnych wysiedleń, eksportu broni do krajów objętych embargiem czy też spekulować cenami żywności. Należą do nich korporacje wydobywcze (np. Rio Tinto, BHP Billiton, Barrick Gold), zbrojeniowe (General Dynamics, EADS), firmy z branży elektronicznej (Samsung, Foxconn, Flextronics) czy odzieżowej (H&M).

Brudny zyskAutorzy raportu ryzykują tezę, że banki i fundusze inwestycyjne nie analizują swojego portfolio pod kątem kontrowersyjnych inwestycji, ryzykując tym samym swoją reputację. Pośrednio pozwala im na to brak regulacji prawnych w tym zakresie. Nie wierzę jednak, by zarządzający ogromnymi grupami finansowymi nie sprawdzali w co inwestują miliardy dolarów.

– Publikując raport, chcemy zwrócić uwagę na poważny problem zaniechań, których dopuszczają się instytucje finansowe, ignorując temat ochrony praw człowieka i środowiska naturalnego – mówi Grzegorz Piskalski, dyrektor Fundacji CentrumCSR.PL. – Jestem przekonany, że gdyby banki i fundusze inwestycyjne stawiały pewne minimalne wymagania etyczne swoim partnerom biznesowym, można by uniknąć wielu szczególnie drastycznych przypadków łamania praw pracowniczych czy dewastacji środowiska naturalnego w Azji, Afryce czy Ameryce Łacińskiej.

Nie zgadzam się z Piskalskim. Banki i fundusze – przynajmniej te wymienione w raporcie – nie stawiały i nie będą stawiały wymagań, ponieważ to ograniczyłoby ich zyski. Fakt, finansowanie handlu bronią może być szalenie ryzykowny, ale za to jest po stokroć bardziej zyskowny niż finansowanie fabryki majtek czy firanek. Z perspektywy banku czy funduszu, taka transakcja jest wyjątkowo intratna, bo – pomijając zyski firmy – premie i nagrody trafią również do kieszeni zarządzających. W ostatecznym rozrachunku wszystko zależy zatem od stopnia pazerności gościa za biurkiem.

W skrócie wygląda to tak

Brazylijska firma Vale prowadzi kopalnię węgla w Moatize w Mozambiku, jedną z największych w Afryce. W związku z jej rozbudową, jak dotąd przesiedlono 1.300 rodzin, którym w zamian nie zostały zapewnione godne warunki życia. Sprzeciwiający się działaniom firmy przedstawiciele lokalnych społeczności spotkali się z groźbami i szykanami. W 2012 r. internauci z całego świata uznali Vale w plebiscycie Public Eye Awards za najgorszą firmę na świecie. W Vale jest finansowo zaangażowany niemiecki Allianz i to na niebagatelną kwotę co najmniej 700 mln euro. A francuskie BNP Paribas na co najmniej 400 mln euro.

Flextronics, jeden największych producentów elektroniki na świecie pracujący na zlecenie m.in. Cisco, IBM, HP, Dell, Motorola, Apple, poprzez agencje pracy tymczasowej w swoich malezyjskich fabrykach zatrudnia wielu migrantów z krajów takich jak Bangladesz, Nepal, Kambodża czy Birma. Aby dostać pracę, muszą zapłacić prowizje!!!, a ponieważ nie mają pieniędzy, zadłużają się. Co więcej, tak „zatrudnieni” pracownicy nie otrzymują kopii umów o pracę, a pracodawca rekwiruje im paszporty. Pracują 6 dni w tygodniu po 12 godzin. Opóźnienia w wypłatach pensji sięgają pół roku, o wypłacie za nadgodziny nie ma mowy! Związki zawodowe są zwalczane, a kobiety w ciąży wyrzucane z pracy. Na koniec 2012 roku ponad 120 mln euro zainwestował w Flextronics bank BNP Paribas.

Tadeusz Joniewicz, ekspert Fundacji CentrumCSR.pl jest zaskoczony, działaniami europejskich instytucji finansowych.

– Jestem zaskoczony, że europejskie instytucje finansowe, takie jak BNP Paribas, Deutsche Bank czy KBC, ryzykują swoją reputację inwestując w firmę Flextronics, która w sposób oczywisty przyczynia się do łamania podstawowych standardów praw człowieka – mówi Joniewicz. – W mojej opinii, banki te powinny wymóc na firmie Flextronics poprawę warunków pracy, lub po prostu wycofać z niej swoje udziały. Klienci indywidualni muszą mieć pewność, że ich środki ulokowane w bankach nie przyczyniają się do kontrowersyjnych inwestycji – dodaje.

Raport „Brudny Zysk” wymienia międzynarodowe korporacje takie jak Anglo American, Coca-Cola, EADS, H&M, Rio Tin­to, Shell, Samsung i banki, m.in. BNP Paribas, Deutsche Bank, ING, Allianz, UniCredit, Commerzbank, KBC.

Firmy powszechnie oskarżane o łamanie praw czło­wieka – np. Shell, Coca-Cola, H&M – od co najmniej dekady próbowały chociaż częściowo rozwiązywać swo­je problemy poprzez różnorakie działania z zakresu tzw. społecznej odpowiedzialności biznesu – czytam w raporcie. Jest to jednak podejście dobrowolne i wybiórcze. Firmy ignorują fakt, że do rozwiązania najbardziej palących kwestii z zakre­su praw człowieka niezbędne są kompleksowe strategie wdrażane w każdym obszarze ich działalności. Poważne podejście do tematu praw człowieka wymaga całościo­wej analizy wpływu, jaki dana firma wywiera na środo­wisko i swoich interesariuszy. (…) raport bierze pod lupę również firmy produkujące broń. Nieodpowiedzialny eksport broni może prowadzić do łamania praw człowieka oraz norm prawa międzynarodowego, zaogniania konfliktów i spowolnienia wzrostu w Krajach Rozwi­jających się. Ponadto firmy zbrojeniowe często przy­czyniają się do praktyk korupcyjnych oraz defraudacji publicznych środków. Według Departamentu Handlu USA, handel bronią składa się na 50% światowych transakcji dotkniętych korupcją.

– Prowadzona przez nas międzynarodowa kampania pt. „Facing Finance” stawia sobie za cel skło­nienie inwestorów do zaprzestania finansowania firm czerpiących zyski z nadużyć praw człowieka, zanie­czyszczenia środowiska, korupcji oraz produkcji broni – twierdzą autorzy raportu.

Działal­ność biznesowa międzynarodowych korporacji często przyczynia się do poważnych i powtarzających się naruszeń praw człowieka – w tym pracy przymusowej i pracy dzieci, drastycznych ograniczeń praw jednostek w sytu­acji wojen i konfliktów zbrojnych, poważnych zniszczeń środowiska, korupcji, produkcji i eksportu broni niezgodnego z podstawowymi normami humanitarnymi, etc.

W ten sposób firmy często łamią międzynarodowe normy, m.in. Powszechną Deklarację Praw Człowieka, standardy Międzynarodowej Organizacji Pracy, Wytyczne OECD dla Przedsiębiorstw Wielonarodowych, Konwencję o Amunicji Kasetowej, embarga na broń, a także regulacje obowiązujące w poszczególnych krajach. Pomimo tego, firmom nie brakuje środków na rozwój kontrowersyjnych projektów – zapewniają je międzynarodowi inwestorzy, reprezentujący zarówno sektor publiczny, jak i prywatny.

Thomas Küchenmeister i Leen Schmücker, dwaj z całego grona badaczy i autorów artykułów zaznaczają, że raport skupia się głównie na inwestorach reprezentujących sektor prywatny. Podkreślają, że opisuje kon­trowersyjne kwestie związane z łamaniem przez fir­my międzynarodowych standardów i norm prawnych związanych ze środowiskiem, zmianą klimatu, prawa­mi człowieka i prawami pracowniczymi, korupcją oraz handlem bronią.

Raport bada jedynie wybrane firmy łamiące między­narodowe normy i standardy. Przebadanie wszystkich nie jest możliwe, ponieważ wciąż brakuje wyczerpujących informacji doty­czących nadużyć firm na świecie. Nie można również powiedzieć, że wszystkie instytucje finansowe wspierające szkodliwą działalność firm. Przeprowadzone badania związane są z lokaliza­cją organizacji członkowskich kampanii Facing Finan­ce. Raport analizuje przede wszystkim instytucje z Bel­gii i Niemiec – te, które w największy sposób wspierają szkodliwą działalność firm np. poprzez udzielanie im pożyczek. Analiza finansową przeprowadziła holenderska agencja Profundo, która od początku 2010 r. badała związek między 28 wybranymi fir­mami oraz 16 wybranymi instytucjami finansowymi.

Badacze sprawdzali źródła internetowe między sierp­niem a listopadem 2012 oraz dane finansowe firm dotyczące ich obrotów i zysków w 2011r. pochodzące z raportów tych firm i bazy danych Thomson One.

W kolejnych odcinkach prezentować będę poszczególne firmy wymienione w raporcie.

Polecam również: http://www.brudnyzysk.pl/ 

Źródło: Fundacja CentrumCSR.PL Raport „Brudny Zysk. Jak korporacje, banki i fundusze inwestycyjne czerpią zyski z łamania praw człowieka”.

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Jak korporacje, banki i fundusze inwestycyjne czerpią zyski z łamania praw człowieka?

  1. Pingback: Raport “Brudny zysk” – kontrowersyjne firmy | Małgorzata Pietkun

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s