W tym roku nie biegam

Christmas_lights_-_1

Choinka pachnie obłędnie. Duża, rozłożysta, gęsta, przepiękna. Ubrałam ją w lampki i miałam wielką ochotę tak zostawić, nie wieszać już nic więcej. Była przepiękna. Dzieci jednak już od kilku dni robiły łańcuszki, bombki, aniołki i gwiazdki. Cóż, wieszamy…

 

W połowie grudnia usiadłam i wlepiając wzrok w przestrzeń starałam się wyobrazić sobie święta bez męża. Zdąży wrócić na wigilię?

 

Postarałam się też, jak co roku, nie wpaść w ten histeryczny, komercyjny świąteczny galop. Nie poszłam na zakupy do galerii handlowej, nie sterczałam w kolejkach w hipermarketach. Zakupy zrobiłam spokojnie, w przydomowych sklepikach, rozmawiając z sąsiadami, sprzedawcami, śmiejąc się z nimi i życząc im wesołych świąt. Nie pędziłam, a jednak wszystko się udało. Bo czy ten pęd miałby mi w czymś pomóc? Czy wigilia będzie lepsza jeśli zmienię firanki w sobotę czy w piątek? Albo, czy wówczas, gdy przywalę karpiowi w łeb czy może jeśli kupię filety? Co się stanie jeżeli zamiast szaleć w kuchni przez trzy dni, ugotuję barszcz i zlepię trochę uszek na dwie godziny przed kolacją? Czy ktoś to sprawdzi i będzie mi robił wyrzuty? Nie. I nie przyjdzie żadna komisja, żeby skontrolować czy trzymam się standardów wyznaczonych przez lifestylowe magazyny i czy moja choinka trzyma się tegorocznej mody choinkowej.

 

Zadbałam o to by mieć czas na ciche świętowanie, na pomyślenie, pomarzenie, kolędę. W tym roku nie przejmę się plamą na obrusie, nie będę biegać ze szmatką i szczotką do ostatniej chwili by wszystko było „tak jak trzeba”. Będzie tak, by nie zapomnieć czym są te święta i czym jest kolęda.

 

I Wam, drodzy czytelnicy, również życzę spokojnych i rodzinnych świąt.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s