Śniadanie na trawie

W sobotę, 19 lipca, miałam przyjemność zjeść śniadanie w olszyńskim Parku Centralnym, w towarzystwie setek olsztynian i przy dźwiękach uroczej muzyki. Do naszego stolika w altance opodal fontanny zaglądali niemal wszyscy: dziennikarze, fotoreporterzy, prowadzący imprezę, znajomi i obcy, organizatorzy i przypadkowi przechodnie. Dzieci zachwycały się bańkami na festiwalu baniek mydlanych, słuchały książek czytanych w strefie książki, malowały. To jedna z niewielu imprez, na których nie zauważyłam złośliwości i narzekania. Królowały bose stopy, uśmiechy i… mrówki na kocach.

Reklamy