O sekurytyzacji, Unii Europejskiej, polskich sądach i egzekucji

 

Jest jednolicie, tęczowo, .nowocześnie bo Unia się o to stara w imię wolności, równości i braterstwa… oj, pardon, demokracji miało być. 9 maja, czyli dziś, przypada Dzień Unii Europejskiej, który ma upamiętnić ogłoszenie planu Schumana o utworzeniu Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali, dlatego w ostatnią sobotę, tę najbliższą 9 maja, przez Polskę przeszły marsze, parady i inne manifestacje, wymachując niebieskimi flagami, głosząc hasła wytarte choć nieco unowocześnione, bo już nie „Jesteśmy wierni robotniczej tradycji” lecz „Jesteśmy i będziemy w Europie”, ale retoryka podobna.

Europo poczekaj

Co nam daje Unia? Unia daje nam w kość i jednolite rynki. A przynajmniej stara się dawać, bardzo się stara przy czym dawanie w kość jej wychodzi, z rynkami różnie bywa.

Czy to dobre dla nas? To zależy, bo jeśli w imię wolności, równości i demokracji mamy spaprać to co mamy dobrego bo Unia tak chce to komentarzem do tego może być tylko ten stryjek co siekierkę na kijek itd. Ale jeśli coś poprawia?

Co poprawi? To, że podróżować można na dowód, że pracować w Anglii i dla Niemca? Bez przesady, minął już czas, że po paszport na kolanach do bezpieki trzeba było iść. Na saksy też jakoś jeździliśmy choć teoretycznie nie było można. Ojro jak nie mamy tak mieć nie będziemy, wizy do hameryki za to mamy, zupełnie inaczej niż reszta Unii. Wpłacamy do wspólnej kasy jakieś miliardy euro, dostajemy mniej i mamy ciągły bajzel. Do tego ciągle ktoś się wtrąca w to co nam wolno, a czego nie wolno, np. boczku wędzić nie wolno, mleka za dużo produkować nie wolno, pracować w Anglii wolno, ale zasiłków na dzieci brać nie wolno, w imię równości oczywiście. A imigrantów przyjąć trzeba bo tak każe Unia, nawet jeżeli imigranci do Polski nie chcą. Zgrzyt?

 

money snake-web-bigUnia nie zasypia jednak gruszek w popiele i po ujednoliceniu (a przynajmniej nieudolnej próbie) unijnego rynku pracy brnie dalej. Oto bowiem Unia nasza Europejska planuje do 2019 r. wprowadzić w życie ideę unii rynków kapitałowych, która ma ułatwić przepływ kapitału między podmiotami UE, a jednocześnie wzmocnić rynek unijny. Jedną z pierwszych regulacji, która ma umożliwić powstanie unii rynków kapitałowych są nowe przepisy w obszarze sekurytyzacji wierzytelności. Mają one na celu ustanowienie wspólnych, jednolitych ram regulacyjnych, dotyczących sekurytyzacji w krajach unijnych. Regulacja, składająca się z dwóch części, jest obliczona na ponowne ożywienie rynku sekurytyzacji w UE po kryzysie z lat 2007/2008, ma także uwolnić kapitał oraz zapewnić i wzmocnić źródła finansowania rozwoju gospodarki. Pierwsza część regulacji ma zastosowanie do całego obszaru sekurytyzacji, druga zaś definiuje kryteria nowej sekurytyzacji STS (Simple, Transparent and Standardised). Więcej na ten temat czytaj tutaj https://malgorzatapietkun.wordpress.com/2016/04/27/iv-kongres-regulacji-prawnych-z-obszaru-zarzadzania-wierzytelnosciami-relacja/

Co to dla nas znaczy? Tylko tyle, że takie KRUKi i inne Ultima będą skupować długi z całej Unii, ba, nasze banki z obcym kapitałem, będą długi sprzedawać do firm windykacyjnych w całej Unii. I nie byłoby w tym nic złego, bo wszak dług zapłacić należy, ale…

I tu właśnie trzeba znowu wrócić na własne podwórko, a szału nie ma. Nasze sądy bowiem, z e-Sądem w Lublinie na czele, zamiast stać na straży tych wszystkich unijnych wartości, wspólnie i w porozumieniu z bankami, firmami windykacyjnymi i innymi funduszami sekurytyzacyjnymi łupią obywateli niczym zbój Madej na rogatkach. A nowe unijne przepisy miast tę praktykę ukrócić, dadzą jej zielone światło i łupić obywatela polskiego będą mogły także zagraniczne, bo przecież unijne firmy w imię równości, wolności i demokracji. Dla ciekawych: gdyby taki KRUK lub inne Ultimo spróbowali swoimi chamskimi metodami wyłudzić od Anglika, Belga, Francuza, Niemca czy Włocha kasę posługując się zawyżonym, przedawnionym i do tego rzekomym długiem, to po pierwszym procesie bylibyśmy świadkami pięknej katastrofy – bankructwa, na którym studenci przez następne sto lat uczyliby się jak nie prowadzić biznesu. Ale my żyjemy w Polsce, gdzie wszystko jest fikcją, „to państwo istnieje tylko teoretycznie” jak powiedział Bartłomiej Sienkiewicz, syn Juliusza, prawnuk klasyka Henryka. Ech, życie…

 

Reklamy

3 uwagi do wpisu “O sekurytyzacji, Unii Europejskiej, polskich sądach i egzekucji

  1. Pingback: Próba ożywienia unijnego rynku sekurytyzacji | 3obieg.pl - Serwis informacyjny dziennikarstwa obywatelskiego.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s