Copyright trolling, czyli jak naciągnąć łosia

Copyright trolling, czyli masowa wysyłka propozycji ugodowych, dotknął tysięcy osób w Polsce. Każda z nich była wzywana do zapłaty od kilkuset do kilku tysięcy złotych za naruszenie praw, ale nie jest jasne jakich praw i czyich praw, ponieważ nie wszystkim zaatakowanym udałoby się udowodnić takie naruszenie przed sądem. Ale w tym procederze nie chodzi o to czy adresat ugody złamał jakieś prawo, skrzywdził kogoś czy nie, chodzi jedynie o to by… zapłacił. Najlepiej od razu i bez gadania.

Reklamy

Raz, dwa, trzy… płać!

Ta ironiczna parafraza tytułu programu jednego z najsłynniejszych hipnotyzerów oddaje niestety metody stosowane przez windykatorów. Manipulują, zastraszają, nakłaniają do podejmowania niekorzystnych decyzji, nie informują o prawach… To tylko niewielki fragment przebogatej palety zagrywek jakich można spodziewać się po windykatorach. A kogo to dotyczy?
Konrad Olczak, radca prawny obsługujący klientów http://www.Anuluj-Dług.pl odpowiada na pytania o firmy windykacyjne i metody ich działania. Pytam także o to kto jest, a kto nie jest dłużnikiem i jaka jest różnica pomiędzy windykatorem a komornikiem. I oczywiście jaką rolę w tym błędnym kole pełni e-Sąd.